Prezes Ekstraligi chce nowego „Smoka”

215
fot. mac

Na fali euforii po zdobyciu złota przez żużlowców Fogo Unii pojawiła się propozycja, by zbudować w Lesznie nowy stadion. Pomysł ten zrodził się w głowie szefa Ekstraligi. Prezydent Leszna dyplomatycznie odpowiada, że konieczna byłaby inicjatywa klubu. Przypomnę, iż w mieście potrzeb dotyczących infrastruktury sportowej jest sporo, a radnym marzy się nowy aquapark.

Zaczęło się od wpisu na Twitterze prezesa Wojciecha Stępniewskiego w poniedziałek: „czy nie czas zacząć delikatnie myśleć o komfortowym, nowoczesnym, może zadaszonym stadionie żużlowym dla najbardziej utytułowanego klubu żużlowego w Polsce Fogo Unii”. Podobne pytanie zadałem kiedyś dyrektorowi MOSiR-u w Lesznie Sławomirowi Kryjomowi. Wówczas odpowiedział mi że, owszem, zadaszenie to może kiedyś w przyszłości, ale na nowy stadion nas raczej nie stać. W poniedziałek on pierwszy z leszczyńskich decydentów zareagował na wpis Stępniewskiego, sugerując, aby prezes nie wywierał presji. Później tweeta zamieścił też prezydent Łukasz Borowiak. Krótko odpowiedział, iż jego zdaniem, aby odbyła się dyskusja na ten temat, potrzebna jest inicjatywa klubu. Dyplomatycznie, ale w punkt.

Oczywiście, kibice speedwaya w regionie przyklasnęliby takiej inicjatywie, bo któż nie chciałby oglądać zawodów żużlowych na komfortowym, nowoczesnym, a na dodatek zadaszonym obiekcie? Choć tak na prawdę akurat na stadionie żużlowym dach bardziej przydałby się nad torem, gdyż wiadomo jak jest z pogodą w Polsce. Realia są jednak takie, iż nowoczesnych stadionów żużlowych w Polsce mamy jak na lekarstwo: jest nowa Motoarena w Toruniu, zmodernizowane od podstaw obiekty w Gorzowie i we Wrocławiu. Stoi też na razie pół nowoczesnego obiektu w Zielonej Górze, odnawiany jest stadion w Grudziądzu i buduje się zupełnie nowa żużlowa arena w Łodzi. I to chyba wszystko?

Leszczyński stadion im. Smoczyka przez lata też został poważnie odnowiony: doczekał się oświetlenia, zmodernizowano trybuny, a pod tymi na pierwszym łuku urządzono pomieszczenia zaplecza. Niedawno zmieniano siedziska na bardziej wygodne i zakupiono nowy telebim. Nie jest więc najgorzej, choć zawsze można chcieć więcej. Pytanie, czy Leszno na to stać? Lada moment zacznie się rozbudowa kręgielni przy ul. Strzeleckiej i są na to pieniądze zewnętrzne. Obecne władze miasta sygnalizują również od jakiegoś czasu potrzebę wybudowania nowej hali widowiskowo-sportowej, która przydałaby się m.in. koszykarzom. Jeśli marzy nam się awans Jamaleksu Polonii do najwyższej klasy rozgrywkowej, to hala spełniająca wymogi regulaminowe PLK jest jednym z podstawowym warunków.

Ostatnio, przy okazji zamieszania z pływalnią Akwawit, radni rzucili pomysł wybudowania w Lesznie nowego aquaparku, co mogłoby kosztować nawet 30 mln zł. Na razie to mrzonka i pomysł z kapelusza, ale pokazuje, ile potrzeba na to środków, także z budżetu miasta. Podejrzewam, iż na wybudowanie stadionu żużlowego potrzeba kwoty z jednym zerem więcej. Pewnie, można się starać o dofinansowanie z zewnątrz, ale i tak główny ciężar inwestycji spadłby na barki budżetu miasta, a ten, jak wiadomo, jest mocno zadłużony. Poza tym w ostatnich latach na „Smoku”, nawet w fazie play off nie zdarzają się komplety publiczności, więc kto utrzyma nowy, droższy w użytkowaniu obiekt? Robert Lewandowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*