Real Astromal wraca do gry

40

Piłkarze ręczni I ligi zainaugurowali II rundę rozgrywek już w miniony weekend, ale dopiero dzisiaj rozgrywki wznowią szczypiorniści Real Astromal Leszno, którzy podejmować będą w Trzynastce SMS ZPRP Gdańsk.

Gdańszczanie nie są póki co jak to bywało w poprzednich latach dostarczycielami punktów. Walczą z każdym, jak równy z równym. Przekonali się o tym także na inaugurację nowego sezonu nasi zawodnicy, przegrywając pierwsze starcie tych drużyn nad morzem.

Będzie to pojedynek 9 i 10 drużyny w tabeli. Oba zespoły zgromadziły w I rundzie po 13 punktów. O ile wynik SMS jest na pewno zadowalający, to na pewno niedosyt po pierwszej części panuje w Lesznie.

Mogliśmy zdobyć 4-5 punktów więcej. Bylibyśmy wtedy na 4-5 miejscu w tabeli. Zaważyły na tym remisy i niepotrzebna porażka w Wieluniu, gdzie prowadziliśmy grę przez 55 minut, by w ostateczności przegrać – mówi Maciej Wierucki, trener Real Astromal Leszno.

W tej chwili tę pierwszą rundę trzeba już odkreślić grubą kreską i walczyć o jak najlepsze miejsce. Do tej pory drużynie z Leszna dwa razy udawało się znaleźć za przysłowiowym ,,pudłem” na zapleczu ekstraklasy. Tak było między innymi przed rokiem, gdzie po udanym finiszu zespół zameldował się na dobrym 4 miejscu.

Ciężko pracowaliśmy w przerwie. Rozegraliśmy kilka sparingów. Jesteśmy dobrze przygotowani i mam nadzieję, że przełoży się to na wyniki. Chcemy poprawić swoje miejsce i znaleźć się w pierwszej piątce, szóstce zespołów – dodał Wierucki.

Do zespołu powraca po długiej rehabilitacji barku Krzysztof Misiaczyk. To duża siła na kole. Mamy nadzieję, że teraz ta pozycja będzie lepiej wykorzystywana, bo że ten doświadczony zawodnik potrafi wiele wszyscy wiedzą. Do bramki wraca też Fryderyk Musiał, który zakończył pierwszą rundę z kontuzją.

Wieści z leszczyńskiego obozu są optymistyczne. Liczymy też na optymistyczny początek drugiej części sezonu rozpoczęty wygraną z wymagającą młodzieżą z Trójmiasta. Początek środowego spotkania w Trzynastce o godzinie 18.00. Zapraszamy. (andre/fot.archiwum).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*