Rowerem po miejskiej dżungli

99
Fot. ds

Chodniki, drogi dla rowerów i pieszych, deptaki z dopuszczonym ruchem rowerów – drogi pieszych i cyklistów przeplatają się nadzwyczaj często. Radzimy jak się na nich zachować, aby bezpiecznie wrócić do domu.

Określenie „miejska dżungla” nabiera szczególnego wydźwięku na miejskich drogach, ścieżkach rowerowych i chodnikach. Tutaj nie brakuje drapieżników, a walka o terytorium i wpływy jest zacięta. Co rusz media informują, że rowerzysta wpadał na pieszego, kierowca potrąci cyklistę ponieważ zbyt blisko niego przejeżdżał, a spacerowicze podziwiają świat wokół ze ścieżki rowerowej. Wszystko to prawda, dlatego radzimy, jak bezpiecznie i zgodnie z przepisami poruszać się rowerem po miejskiej dżungli.

Pierwsza i podstawowa zasada jest banalnie prosta i brzmi: jeżeli jeździmy rowerem po mieście, to najlepiej po specjalnie wyznaczonym dla nich pasie ruchu. Dlatego wszyscy miłośnicy dwóch kółek powinni pamiętać, że gdy droga dla rowerów została wyznaczona, to jazda po niej jest obowiązkiem, a nie przywilejem. To wynika bezpośrednio z przepisów, które wskazują, że cyklista „zobowiązany jest korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić”.

Wraz z „rowerową rewolucją” w Lesznie pojawiły się kontrpasy, czyli pasy ruchu wydzielone na ulicach jednokierunkowych, ale przeznaczone dla ruchu rowerów w kierunku przeciwnym do obowiązującego pojazdy na ulicy. Co oznacza, że droga dla samochodów czy motocyklistów jest jednokierunkowa, ale cykliści po kontrpasie mogą jechać „pod prąd”. Wytyczone pasy są oddzielone są od pozostałej części jezdni linią i oznaczone odpowiednimi znakami drogowymi. A na samym kontrapasie mamy najczęściej narysowany rower z zaznaczeniem kierunku jazdy. Poruszający się po nich rowerzyści muszą bezwzględnie pamiętać, że są one jednokierunkowe! ds

Cały artykuł w 31. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

1 KOMENTARZ

  1. “A na samym kontrapasie mamy najczęściej narysowany rower z zaznaczeniem kierunku jazdy. Poruszający się po nich rowerzyści muszą bezwzględnie pamiętać, że są one jednokierunkowe!” no tego jeszcze w kinie nie grali!!!. Posiadacie tyle miejsc na ulicach Leszna, ze tylko w jednym kierunku dozwolone jest poruszanie sie rowerem. Rozumie na chodniku ale na JEZDNI to cos nowego. Jestem ciekaw jak ta ROZRZUTNOSC metrow kwadratowych ulic zadowoli rowerzystow. Ale moze i zadowoli bo dotychczas NIEBYLO TAKIEJ MO
    ZLIWOSCI W PORUSZANIU SIE PRZEZ miasto Leszno!!!Jak na kraj na dorobku to jest juz postep. Po owocach poznamy ten postep !!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*