Samorządy wprowadzą zakazy sprzedaży alkoholu w porze nocnej?

63
Niektórzy lubią wieczorem czy nocą wypić co nieco pod gołym niebem Fot. arch

Sejmowa większość chce, by samorządy decydowały o ewentualnym zakazie sprzedaży alkoholu pomiędzy 22.00 a 6.00. Czy gminy skorzystają z tej możliwości? I w jaki sposób wpłynie to na ograniczenie sprzedaży i spożycia alkoholu? Zdania są podzielone.

Temat podzielił zarówno parlamentarzystów, jak i samorządowców. Jan Dziedziczak (PiS), poseł i wiceminister spraw zagranicznych, zachęca samorządy, by korzystały z możliwości wprowadzania ograniczeń.

Ludzie, mieszkający w rejonie sklepów czynnych do późnych godzin nocnych często narzekają na osoby pod wpływem alkoholu, awanturujące się w ich rejonie, właśnie wieczorem czy w nocy. W ciągu dnia takie sytuacje zdarzają się rzadziej. Jeśli ktoś sporadycznie jest świadkiem takiej sytuacji, jest w stanie to jakoś przeżyć. Kiedyś do mojego biura przyszedł ze skargą mężczyzna, który każdej nocy pomiędzy 2 a 3 był świadkiem awantur wzniecanych przez osoby pod wpływem alkoholu – wspomina Jan Dziedziczak.

Starsi mieszkańcy pamiętają obowiązujący za czasów poprzedniego ustroju zakaz sprzedaży wysokoprocentowych trunków przed godziną 13.00. Obowiązywał od października 1982 r., a zniesiono go dopiero 29 listopada 1990 r.

Wielu pamięta jeszcze kolejki ustawiające się przed słynną trzynastą w rejonie sklepów mających w swoim asortymencie alkohol. Prohibicja stała się nawet motywem przewodnim utworów muzycznych czy żartów, tym bardziej że przed 13.00 alkoholowy biznes kwitł, tyle że w tzw. melinach.

Opinie mogą być różne, ale chyba rozsądni ludzie, jeśli organizują jakąś uroczystość, podczas której zamierzają częstować alkoholem, są w stanie zaopatrzyć się w niego odpowiednio wcześniej – dodaje wiceminister Jan Dziedziczak.

Poseł Wojciech Ziemniak z Kościana (PO) przyznaje, że sejmowa propozycja nie wywołuje u niego żadnych emocji, bowiem nie należy do miłośników alkoholu.

Ubolewam jednak nad faktem, że wprowadzenie zakazu zrzuca się na samorządy. Tymczasem innych rzeczy, m.in. handlu w niedziele, zakazuje się odgórnie – stwierdza Wojciech Ziemniak. – Jak widać, w pewnych kwestiach można się pytać innych o zdanie, a w innych nie.

Wojciech Ziemniak obawia się, że podobnie jak inne zakazy, również ten spowoduje, iż wielu będzie robiło wszystko, by go złamać. Prognozuje, że nocny handel tzw. procentami zejdzie do podziemia.
A jakie są opinie wśród samorządowców w naszym regionie?

Myślę, że decyzja w tej sprawie musi być wynikiem szerokiej debaty radnych w tej kwestii – mówi burmistrz Rawicza Grzegorz Kubik.

Sławomir Szczot, przewodniczący Rady Miejskiej Leszna, widziałby zasadność doraźnego wprowadzania takich zakazów przy okazji np. imprez masowych, kończących się późną porą. Zdarza się bowiem, że uczestnicy takich wydarzeń, już nieco rozbawieni, zahaczają o punkty sprzedające alkohol i kontynuują zabawę, już niekoniecznie w kulturalny sposób.

Z kolei Barbara Mroczkowska, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Leszna, zastanawia się, czy ograniczenie dotyczące czasu nocnego przyczyni się do spadku ilości spożywanego alkoholu przez społeczeństwo.

Może gdyby widełki godzinowe byłyby przesunięte bardziej na godziny wieczorne? – zastanawia się Barbara Mroczkowska. Anna Maćkowiak

Cały artykuł w 49 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*