Jak singielka lub singiel mają przetrwać walentynki

169
Kamila Wiśniewska, psycholog z Leszna Fot. arch. prywatne

Witryny sklepowe ozdobione czerwonymi serduszkami, białymi misiami oraz różami już od stycznia przypominają nam o walentynkach. Wiele osób zastanawia się czy, ulegać presji konsumpcji i obdarować ukochaną osobę drobnym upominkiem. Coraz częściej także restauracje oraz miejsca publiczne przybierają na ten dzień specjalną, czerwoną aranżację. Zastanawiające jest to jak na ogarniające dookoła szaleństwo reagują single, czyli osoby niebędące w związkach? Ignorować otaczające, a wręcz atakujące z każdej strony walentynkowe symbole i oznaki miłości, czy też poddać się im i zatopić w melancholii?

Niektóre osoby samotne traktują ten dzień, jako szansę na znalezienie partnera, a pozostali podchodzą do tego sceptycznie. Jest to czas, kiedy jesteśmy „uwodzeni” przez media i wystawy sklepowe, aby zaspokajać potrzeby podążania za modą. Jeśli w dniu świętego Walentego nadarzy się ku miłości okazja i uda się stworzyć związek, oparty na emocjonalnym porozumieniu, syntonii, bezpieczeństwie i wsparciu, to dlaczego tego nie kontynuować? – tłumaczy Kamila Wiśniewska, psycholog z Leszna.

Natomiast Klaudia Rybarczyk, singielka nie uznaje tego „święta” i nie obchodzi walentynek. Uważa, że każdy dzień jest dobry na pokazanie drugiej osobie, że się ją kocha i nie trzeba do tego specjalnej okazji.

Walentynki są okazją do rozmyślań nad sobą, swoim życiem i nad tym, czy chce się zmienić stan cywilny (zwany inaczej marital status) czy też nie.

Każda okazja do refleksji nad sobą, celami życiowymi, wartościami jest niezbędna do samorozwoju. Tego rodzaju rozmyślania właśnie w walentynki mogą być bolesne dla osób samotnych, które np. zostały odrzucone, nie w pełni zaakceptowane przez partnera czy też przeżyły jego śmierć – wyjaśnia Kamila Wiśniewska. – Doświadczenia te, po etapie złości, buntu czy żałoby są motorem do zmiany i wyciągania wniosków. Pamiętajmy, że część z tych osób wybrała samotność i niekoniecznie w danym momencie potrzebują partnera aby funkcjonować i podejmować codzienne czynności.

Single, które nie chcą tego dnia spędzić samotnie, mogą wybierać z bogatej oferty propozycji. To okazja, aby zapisać się na kurs tańca, niekoniecznie towarzyskiego, ale np. nowoczesnego lub latino solo. Kolejną opcją jest wizyta u fryzjera, masażystki czy kosmetyczki. Możemy pokusić się o relaksująco-odżywczą maseczkę lub masaż np. czekoladowy, który zapewni nam nie tylko ukojenie, ale także wpłynie na poprawę naszego nastroju. Interesującą propozycją jest też wyjście do klubu. Na imprezę możemy wybrać się przecież ze znajomymi i nie koniecznie zabierać ze sobą płeć przeciwną. Bywanie w miejscach publicznych jest okazją do zdobycia nowych znajomości i kontaktów. Natalia Kurpisz

Cały artykuł w 6. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*