Słaby mecz Real Astromal. Spójnia znów liderem (galeria)

47

Nie było niespodzianki w zaległym spotkaniu I ligi szczypiornistów pomiędzy Real Astromal Leszno, a Spójnią Gdynia. Ten kto łudził się, że leszczynianie postawią się wiceliderowi srogo się zawiódł.

Od początku widać było komu zależy bardziej na wygranej. Rywal rozpoczął od prowadzenia (0:3). Prowadził cały czas i powiększał przewagę. Gospodarze często pudłowali, a do tego słabo bronili. Nadziewali się też na zabójcze kontry i już po 30 minutach w zasadzie trudno było wierzyć w to, że leszczynianie cokolwiek zdziałają bo było już (10:18).

Po przerwie tylko na chwilę, po krótkim zrywie i karach rywala ekipie z Leszna udało się zbliżyć na 5 bramek. To jednak było na tyle. Po chwili wszystko wróciło do normy, a wynik znów rósł i to chwilami w zatrważającym tempie. Spójnia robiła co chciała, bo niestety trudno powiedzieć, że obrona gospodarzy była szczelna. Chwilami zespół wyglądał wręcz na zrezygnowany. Niestety, ale z taką grą ciężko będzie o zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach sezonu z MKS Wieluń w Lesznie oraz na wyjeździe w Sierpcu.

Spójnia wiedziała po co przyjeżdża do Leszna. Przyjechali wygrać i to zrobili. Już na początku nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji i ta przewaga szybko urosła. Zrobiło się 4-5 bramek różnicy i ta nasza strata cały czas się powiększała. To była katastrofa – powiedział Maciej Wierucki, grający trener Real Astromal Leszno.

Real Astromal Leszno – Spójnia Gdynia 23:37 (10:18)

Bramki dla Real Astromal zdobywali: Giernas 8, Meissner 3, Szkudelski 3, Krystkowiak 2, M.Wierucki 2, Misiaczyk 2, Leder 1, J.Wierucki 1, Pochopień 1

W najbliższą sobotę leszczynianie w ostatnim meczu przed własną publicznością podejmować będą MKS Wieluń. Początek spotkania o godzinie 18.00. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*