Słodkie jesienne święto

81
Na zdjęciu Marcin Wróblewski, deserowy z cukierni Nowaczynski Fot. nat

Z początkiem listopada wielkopolskie cukiernie z wyłączeniem powiatów tj. Złotów, Turek Ostrzeszów i Kępno rozpoczęły wzmożoną produkcje rogali, nazywanych marcińskimi. Kojarzą się one większości ze świętem 11 listopada. Klienci już szturmują cukiernie, ale cukiernicy prawdziwego apogeum spodziewają się w najbliższy piątek oraz w sobotę.

Historia rogala wywodzi się z czasów pogańskich, gdy składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie z ciasta zwijanego w wole rogi. Natomiast kościół katolicki przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina, którego koń miał zgubić podkowę na kształt rogali.

Rogale świętomarcińskie od 2008 roku są produktem regionalnym chronionym prawem UE. Ich centralnym ośrodkiem jest Poznań, gdzie rogale można kupić przez cały rok. Warto wiedzieć, że rzemieślnicy zrzeszeni w Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu na 11 listopada sprzedają średnio 250 ton tego wyrobu, a w ciągu roku aż 500 ton! Natomiast w całej Wielkopolsce na święto Marcina sprzedaje się ich ok. 600 ton.

Nie każda cukiernia może posługiwać się nazwą „rogale świętomarcińskie” lub „rogale marcińskie”. Aby tak się stało, trzeba uzyskać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego. Jest to inicjatywa Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, Izby Rzemieślniczej i Urzędu Miasta Poznania. W tym roku certyfikat uzyskało 97 cukierni, a 6 i czeka jeszcze na kontrole. W jaki sposób uzyskać taki certyfikat?

Należy złożyć wniosek o dokonanie kontroli zgodności procesu produkcji wraz ze złożoną deklaracją zgodności z certyfikacją. Dokumenty te składa się w Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu. Natomiast kontroli w ciągu 30 dni dokonuje Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych. Po pozytywnej kontroli inspekcja wydaje świadectwo jakości – wyjaśnia Monika Wieczorek, pracownica w CCiP w Poznaniu.

Rogale posiadające oznaczenie mają zagwarantowaną jakość. Wszystkie z nich są produkowane taką samą metodą, a ich skład surowcowy jest zgodny ze specyfikacją. Muszą być zrobione z ciasta półfrancuskiego o wadze od 200-250 g. Nadzienie wyrabiane jest z białego maku, z dodatkiem okruchów ciasta biszkoptowego, masy jajowej, margaryny, orzechów, rodzynek, owoców w syropie lub kandyzowanych oraz z aromatem migdałowym. Pomiędzy warstwami ciasta nakładana jest masa makowa, a na koniec rogale dekoruje się pomadą i rozdrobnionymi orzechami.

Certyfikowane rogale różnią się od tych bez certyfikatu ze względu na określoną recepturę i gramaturę. Rogale marcińskie cieszą się dużym zainteresowaniem. Ich produkcję rozpoczęliśmy już na początku listopada i nie da się ukryć, że są chętnie kupowane oraz zamawiane – mówi Renata Górecka, współwłaścicielka cukierni U Kowolki w Lesznie.

Certyfikat nie jest przyznawany na wieczność, tylko na określony czas.

Prawo do produkcji jest przyznawane na jeden rok. Po kolejnych kontrolach można otrzymać go nawet na trzy lata. Podczas trwania prawa do wytwarzania, cukiernie są kontrolowane w sposób niezapowiedziany – dodaje Monika Wieczorek.

Rogale najlepiej przechowywać w papierowej torebce lub bawełnianym woreczku.
Natalia Kurpisz

Gdzie można kupić rogale z certyfikatem?

  • Piekarnia-ciastkarnia Grzegorz Jesiak, ul. Ogrodowa 12 c, Krobia
  • Piekarnia-Ciastkarnia, Maria, Paweł Walenciak, Kiełczewo, ul. Kościańska 132, Kościan
  • Cukiernia U Kowolki, ul. Sygietyńskiego 22, Leszno
  • Zakład Piekarniczo-Cukierniczy, Marian Kurasiak, ul. Północna 50, Kościan
  • Zakład Cukierniczy JOKER sp. j. Maria i Marek Buchowscy, ul. I. Paderewskiego 6, Miejska Górka
  • sklepy: Piotr i Paweł oraz Lidl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*