Specjalnie wyszkolone psy oraz drony chronią dzieci przed narkotykami

Fot. mach

Specjalnie wyszkolone psy i drony w szkołach? Być może niebawem nikogo nie będzie to dziwić. Poznańska Fundacja „Pro Familia Mea” przekonuje, że ich pomysł jest dobry i co najważniejsze skuteczny w walce z narkotykami oraz dopalaczami, które w ostatnim czasie stały się prawdziwą zmorą polskich placówek oświatowych. W ubiegły czwartek (21 IV) przedstawiciele fundacji w Gimnazjum im. Polskich Olimpijczyków w Racocie przygotowali pokaz swojego niekonwencjonalnego projektu walki z używkami.

Nazwaliśmy go „Nasze Zasady – Twoje Bezpieczeństwo”. Śmiało mogę powiedzieć, że to unikalny na skalę międzynarodową projekt, który zakłada wreszcie skuteczną walkę z narkotykami i dopalaczami – z entuzjazmem podkreślała Marlena Zandecka, prezes Fundacji Pro Familia Mea z Poznania. – Nikt wcześniej nie sięgnął po takie narzędzia, nie zaangażował specjalistów. Inne projekty mające na celu wyeliminowanie prochów ze szkół opierają się na biurokracji i pogadankach. Nam szkoda na to czasu.

Jakie zadania poznańska fundacja stawia przed psami i dronami?

Rola psów ogranicza się do wyczuwania zapachów. Dotyczy to zarówno samych używek jak i osób, które niedawno miały kontakt z narkotykami czy dopalaczami – mówił Sławomir Walkowiak, przewodnik psów w Fundacji Pro Familia Mea. – Psy są w tym niezastąpione. Mają od 100 do 300 milionów receptorów na powierzchni błony śluzowej nosa. Dzięki temu rozpoznają zapachy nawet do 10 tysięcy razy lepiej niż ludzie. Do tego są nieprzekupne, pracowite i oddane.

Z kolei drony w projekcie „Pro Familia Mea” mają mieć wbudowaną kamerę i mają monitorować szkołę rejestrując wszystko podejrzane, co się wokół niej dzieje.

Dzięki zoomowi optycznemu będziemy mogli też wykonywać z drona zdjęcia podejrzanych osób, a one nie będą nawet świadome tego, że są obserwowane, bo taka maszyna wisząca do 500 metrów nad ziemią jest niesłyszalna – wyjaśnia M. Zandecka. – Dilerzy wiedząc, że szkoła uczestniczy w naszym projekcie sami zrezygnują z przychodzenia na ten teren. Nie będzie im się opłacało. Ryzyko będzie zbyt wielkie.
mach

Cały artykuł w 17. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*