Spuścizna po poprzednich mieszkańcach

42
Rękopiśmiennicze dokumenty wystawiane w muzeum, to prawdziwe perełki Fot. mach

Od środy (17 V) w Galerii Sztuki Muzeum Okręgowego w Lesznie można oglądać nową wystawę czasową. Ekspozycja zatytułowana jest „Stolice wielkopolskiego protestantyzmu. Leszno i Śmigiel – współistnienie wyznań”. To największa tegoroczna wystawa organizowana przez placówkę. Czynna będzie do końca roku, ale część eksponatów będzie wymieniana, w związku z tym warto ją zwiedzić nawet kilkakrotnie.

Nowa wystawa leszczyńskiego muzeum powstała w związku z przypadającym w tym roku 500-leciem reformacji. Znajdziemy na niej ponad 160 różnych obiektów: rękopiśmienne dokumenty, książki, korespondencję, przedmioty będące dawniej wyposażeniem świątyń protestanckich, wizerunki duchownych i przedstawicieli wspólnot religijnych.

Dlaczego warto do nas zajrzeć? Przede wszystkim dlatego, że wszyscy mieszkańcy Leszna powinni poznać wyjątkowość miasta, w którym żyją i jego historię. Często nie uświadamiamy nawet sobie, że Leszno różni się od innych polskich miast podobnej wielkości, a to wypływa właśnie z jego korzeni. Leszczyńscy z małej wsi potrafili stworzyć miasto i to takie, które w pewnym momencie przyćmiło te o dłuższej i bogatszej historii – mówi dr Kamila Szymańska, kierowniczka działu zbiorów Muzeum Okręgowego w Lesznie. – Niemały wpływ na to mieli uciekinierzy religijni z Czech, których przyjęto tutaj w połowie XVI wieku. W czasie wojny trzydziestoletniej przybyli kolejni bracia czescy. Niedługo potem z prośbą o schronienie zwrócili się do Rafała Leszczyńskiego prześladowani za wiarę luteranie z pobliskiej Góry, która wówczas leżała poza granicami Rzeczpospolitej. Dzięki temu miasto bardzo szybko podwoiło liczbę mieszkańców. I choć była tu barwna mozaika wyznań i narodowości to dzięki stworzonemu przez Leszczyńskich prawu wszyscy potrafili ze sobą współegzystować. Anna Machowska

Cały artykuł w 20. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*