Szkodliwe substancje w kosmetykach. Czego unikać?

65
Fot. arch

Kasia Bosacka i jej program „Wiem, co jem” kilka lat temu zawojował rynek. Dziś, dzięki propagandzie Bosackiej, znaczna część Polek jest świadoma tego, że należy wnikliwie czytać etykiety produktów żywnościowych. Idąc na zakupy wiemy, który dodatek jest spulchniaczem lub konserwantem. Gorzej z kosmetykami. W tej materii wciąż mamy sporo do nadrobienia. Idąc do drogerii, stajemy przed półką z kosmetykami i zastanawiamy się, co wybrać?

Zazwyczaj kierujemy się swoim wiekiem, rodzajem cery, hasłami reklamowymi i ceną. To za mało, by dobrze wybrać. W przypadku kosmetyków, podobnie jak przy produktach żywnościowych, wnikliwie trzeba czytać etykiety. Niektóre E-dodatki, choć oczywiście zupełnie legalne, wywołują alergie i podrażnienia.

Oczywiście skóra sama nam podpowie, co jej się nie podoba, ale czy trzeba najpierw wydać pieniądze, by się o tym przekonać?

Zasadniczo unikajmy parabenów, czyli organicznych związków chemicznych stosowanych jako środki konserwujące. Mają charakter bakteriobójczy, ale zabijają także te dobre bakterie, które chronią naszą skórę. Tym samym czynią ją wrażliwszą, narażoną na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych – przekonuje Elżbieta Borowak, właścicielka salonu kosmetycznego Babor w Lesznie.

Wśród szkodliwych konserwantów należy wymienić: E-285 czyli tetraboran sodu, E-284 czyli kwas borowy, czy E-240 formaldehyd. Ten ostatni jest wyjątkowo toksyczny dla skóry.

Uważamy też na barwniki. E-123, czyli związek azotowy o popularnej nazwie amarant wycofywany jest z użycia w produktach spożywczych. Natomiast z powodzeniem stosuje się go do barwienia kosmetyków. Znajdziemy go w szminkach i różach. Jest mistrzem w podrażnianiu skóry.
Unikajmy również E-104 czyli żółcieni chinolinowej, która może powodować pokrzywki i wysypki. Powinny jej unikać szczególnie osoby uczulone na aspirynę. Odłóżmy na półkę także kosmetyki z barwnikami: E-124 czerwienią koszelinową, E-127 erytrozyną, czerwienią E-128, czerwienią E-129, indygotyną E-132 oraz E-142 zielenią lisaminową.

Jak przekonują eksperci także talk, który znajdziemy pod symbolem E-553b może zaburzać oddychanie skóry i zatykać pory. Tymczasem nie brakuje go w pudrach i cieniach do powiek. Wysypka może też pojawić się po E-501 czyli węglanie potasu. kab

Cały artykuł w 14. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*