W szpitalach może zabraknąć pielęgniarek

62
Już dziś dostrzec można braki kadrowe w gronie pielęgniarek Fot. ss

Ustawa obniżająca wiek emerytalny do 60 lat u kobiet i 65 lat u mężczyzn może mieć zaskakujący skutek w środowisku medycznym. Wkrótce w Polsce na emeryturę może odejść od 8 do 10 tysięcy pielęgniarek i położnych. Nie brzmi to optymistycznie, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że już dziś wiele placówek boryka się z brakami kadrowymi. W subregionie leszczyńskim wraz z 1 października 2017 r. prawa emerytalne nabyło 10% osób zrzeszonych w Okręgowej Izbie Pielęgniarek i Położnych w Lesznie.

Jest to około 290 osób – mówi Teodor Murawa, przewodniczący Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położonych, która obejmuje swoim zasięgiem Leszno i powiaty: leszczyński, gostyński, kościański, rawicki i wolsztyński. – Na razie nie mamy informacji, by masowo chciały odchodzić na emeryturę, jednak nie wiemy, co wydarzy się po 1 stycznia 2018 r. Być może część osób, które nabyły prawa emerytalne wraz z początkiem października, nie zdecydowała się na przejście na emeryturę od razu, by bieżący rok został im zaliczony do czasu składkowego.

Osoby zrzeszone w Okręgowej Izbie Pielęgniarek i Położonych w Lesznie to pracownicy szpitali, placówek podstawowej opieki zdrowotnej, niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej, jednostek oferujących ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, a także osoby pracujące w miejscach nauczania i wychowania.

[…]

Z prognoz wynika, że w Polsce za 3-4 lata może nastąpić prawdziwy emerytalny boom. Mówi się o blisko czterdziestu tysiącach pielęgniarek i położnych, które mogą przejść na emeryturę. W tej grupie zawodowej brakuje natomiast młodszej kadry. ama

Cały artykuł w 43 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*