Tragiczna śmierć 2-letniego dziecka

2483

Dziecko przyjęło szczepionkę przeciwko pneumokokom. Zdaniem matki, to przyczyniło się do wywołania sepsy, a w konsekwencji – śmierci dziecka.

Jak udało nam się ustalić, chłopiec został dobrowolnie zaszczepiony przeciwko pneumokokom w jednej z rawickich przychodni. Do tej pory szczepionka na pneumokoki była jednym ze szczepień zalecanych. Rodzice sami musieli opłacić jej koszty – około 600 złotych. Jednak od stycznia 2017 roku rozporządzeniem ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła szczepionka znajduje się na liście szczepień obowiązkowych.
Stan 2-latka z Rawicza miał się stopniowo pogarszać po jednej z dawek szczepionki.

Co chwila infekcja, aż w końcu sepsa – wyznała matka chłopca na internetowym forum. I dodała: – Ponoć szczepionka na pneumokoki ma rzekomo chronić przed sepsą… nie chroni.

Do zgonu dziecka miało dojść około dwóch tygodni temu, ale w sprawie wciąż jest wiele niewiadomych. O stanie, w jakim był chłopiec w momencie przyjęcia do lecznicy, nie informuje Powiatowy Szpital w Rawiczu, zasłaniając się dobrem śledztwa.

W sprawie toczy się obecnie postępowanie, więc nie możemy udzielać informacji – mówi Ilona Kubiak, rzecznik placówki. LA

Cały artykuł w 16. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

21 KOMENTARZE

  1. Oczywiście że wina szczepionki. Bardzo wiele NOP po nich. Czemu usuwacie komentarze???? Mamy w Polsce epidemie zachorowań dzieci szczepionych i zero zachorowań dzieci nie szczepionych

  2. Ile jeszcze musi ucierpieć dzieci,żeby ktoś w końcu wziął odpowiedzialność za te tragedie ?! Jak można bezkarnie zamiatać pod dywan takie sprawy ?! Nikt nie jest odpowiedzialny za skutek szczepień, ani producent,ani kwalifikujący do szczepienia lekarz,ani ministerstwo czy sanepid którzy batem chcą przymusić do szczepień dzieci, które już doznały poważnych powikłań ?! … Czas z tym skończyć , czas rozliczyć osoby za to odpowiedzialne …

  3. Ktoś tu sobie doświadczenia robi na naszych dzieciach 🙁 Mam nadzieję, że 3 czerwca ktoś w końcu ruszy mózgownicą i nasz nie-rząd zostanie naszym rządem i coś z tym w końcu zrobi.

  4. Dziecko zmarło na sepsę wywołana menikokami, dziecko na to nie było zaszczepione. Szczepienie odbyło się półtora roku temu temu na pneumokoki. Ale co to dla antyszcz. Koki to koki takie czy siakie. Wojtuś jest wasza ofiarą, ofiarą antyszcz. Macie ja na sumieniu do końca swoich dni. Takich dzieci będzie więcej, dopiero się oczy wam otworzą jak to spotka wasze dzieci (czego nikomu nie życzę). Bo wy w głowach tylko macie NOP,NOP,NOP. A może jakby matka skupiła się na diagnozowaniu dziecka to by nie doszło do tragedii. A nie tak usilnie wmowiliscie jej że to NOP to tak wierzyła. I moninkokoki zrobiły to co zrobiła. A dziecko mogło żyć, założyć rodzinę, zrobić coś dobrego dla świata ale nie muszą być antyszcz. Którzy zmanipulowaly jego mamę. Wstyd mi, że wy jesteście ludźmi bo zero w was człowieczeństwa.

    • Idąc tokiem Twojego myślenia…meningokoki …kiedyś nie było na nie szczepienia…odporny organizm by sobie poradził. Problem polegał na tym iż dziecko po szczepieniu straciło całkowicie odporność,. Lekarze leczyli i nie mogli wyleczyć. Antybiotyk za antybiotykiem nie jest przejawem sukcesu medycyny tylko przejawem jej bezradności..Bo nie ma nic do zaoferowania.Medycyna akademicka odnosi sukcesy w stanach ostrych,ale nie w przewlekłych..Wojtuś miał przewlekły stan zapalny, który zapoczątkowało SZCZEPIENIE
      !!!Jak widzę tę informacje jakoś ciężko niektórym z tekstu wydobyć…Sepsa była wynikiem wyjałowienia organizmu,…długotrwałej , nieskutecznej antybiotyko-terapii ..wtedy jakakolwiek bakteria może być śmiertelnie niebezpieczna.

    • w naszych śluzówkach znajdują się naturalnie zarówno pneumo jak i meningokoki,a takze kilka innych bakterii,natura nie lubi próżni i eliminując jedne z nich robimy miejsce na patologiczny rozrost pozostałych-wystarczy poczytać,logika nie boli 😉
      nie wspomnę już o tym,ze są badania dokumentujące,żze to szczepienia p/pneumokokom przczyniły się do powstania ich bezotoczkowej,wyjątkowo zjadliwej i lekoopornej formy

    • Zasada jest prosta: meningokoki, pneumokoki i gronkowce to normalna flora bakteryjna naszego organizmu które w odpowiednich ilościach koegzystują same ze sobą i „jedne drugie trzymają za mordę”nie zaburzając naszego życia. Szczepiąc przeciwko pneumokokom wybijamy je, dajemy pole do rozwoju meningokokom, szczepiąc przeciwko meningokokom dajemy dalsze pole do rozwoju gronkowcom, a potem tylko antybiotyk za antybiotykiem, to równia pochyła i lekarze dobrze o tym wiedzą tylko panuje zmowa, ponieważ „leczenie” to hajs, hajs to bogactwo lekarza. Nie ma szczepionek, nie ma leczenia, nie ma hajsu. Proste.

  5. Ciekawe kto i dlaczego rozpuszcza plotkę, że dziecko zmarło na sepsę meningokokową? Przecież tego jeszcze nikt nie wie. Sepsę mogły spowodować dziesiątki przyczyn. Jeszcze nie ma żadnego wiążącego wyniku śledztwa ani upublicznionych wyników badań.

    • I akurat Ty masz dostęp do wyników sekcji zwłok ? Przeprowadzałeś ją? Pracujesz w prokuraturze ? I do dokumentów medycznych by wiedzieć, że dziecko nie było szczepione na meningokoki? Matka wykupiła prywatnie szczepionki na pneumokoki a na meningo nie? Skąd wiesz?

  6. Zasada jest prosta: meningokoki, pneumokoki i gronkowce to normalna flora bakteryjna naszego organizmu które w odpowiednich ilościach koegzystują same ze sobą i „jedne drugie trzymają za mordę”nie zaburzając naszego życia. Szczepiąc przeciwko pneumokokom wybijamy je, dajemy pole do rozwoju meningokokom, szczepiąc przeciwko meningokokom dajemy dalsze pole do rozwoju gronkowcom, a potem tylko antybiotyk za antybiotykiem, to równia pochyła i lekarze dobrze o tym wiedzą tylko panuje zmowa, ponieważ „leczenie” to hajs, hajs to bogactwo lekarza. Nie ma szczepionek, nie ma leczenia, nie ma hajsu. Proste.

  7. Przyroda nie zna próżni. Po szczepionce na pneumokoki ( które mamy zresztą w organiźmie ) coś innego musi wejść na to miejsce! I wchodzi! I taki właśnie efekt!

  8. Mnie nasz neurolog (oczywiście nie z Polski, bo Ci w Polsce nie mogą mówić prawdy), który odroczył szczepienia śmiał się z głupoty ludzi, którzy ślepo ufają lekarzom i szczepią na co tylko popadnie! U nas szczepienia mogły spowodować padaczkę, ale wspomniał też, bym rodzicom proszczepionkowym proponowała poczytać artykuły angielskie przede wszystkim na temat powiązania nowotworów u dzieci tych najmłodszych do 4 roku z masowymi szczepieniami! Ja poczytałam i stwierdziłam tylko, że „już nigdy więcej”. Żałuję tylko, że moje starsze dziecko było szczepione zgodnie z kalendarzem! Na szczęście wszystko z nią dobrze! Jednak teraz jestem świadoma i nigdy więcej nie wprowadzę tej trucizny do organizmu swoich dzieci. W Niemczech i innych krajach cywilizowanych szczepienia nie są obowiązkowe i jakoś nie ma epidemii, a dzieciaki żyją i mają się bardzo dobrze! Głupota ciemnoty ludzi w Polsce, którzy nie poczytają, tylko głoszą bzdurne morały lekarzy i publikacji z internetu polskiego jest dla mnie przerażająca a zarazem niezwykle komiczna!

  9. Współczuję Mamie dziecka 🙁
    Błagam Was ludzie poczytajcie na temat szczepionek i podejmijcie świadomą decyzję. Niestety nami manipulują, okradają z możliwości wolności jaką jest decyzja czy szczepić swoje dziecko. Szczepiąc zatruwamy delikatne organizmy naszych dzieci!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*