Traktoriada w międzynarodowym towarzystwie

72
Fot. can

Jedni mają zbierackie pasje, inni uwielbiają podróżować, a oni potrafią rzucić wszystko, słysząc głos pracującego silnika starego traktora. Miłośnicy wiekowego sprzętu rolniczego zacierają ręce z okazji kolejnąej edycji festiwalu starych ciągników i maszyn rolniczych, który w przyszły weekend (19 i 20 sierpnia) odbędzie się w podleszczyńskich Wilkowicach, w gminie Lipno.

Jednym z głównych organizatorów imprezy jest powołany kilka lat temu w gminie Lipno klub miłośników starych ciągników i maszyn rolniczych Traktor i Maszyna. Zrzesza obecnie ok. 250 członków z Polski, a także z zagranicy: Austrii, Danii i Szwecji.

Tylko w tym roku przybyło nam około 20 członków – zdradza Leszek Nowak, prezes klubu.

Sam jest właścicielem największej w Polsce kolekcji starych ciągników. Ma ich około 70, z czego pięćdziesiąt zostało już odrestaurowanych.

Chyba urodziłem się z zacięciem do motoryzacji. Gdy byłem w czwartej klasie szkoły podstawowej, to mojego ojca uczyłem jeździć ciągnikiem – śmieje się Leszek Nowak.

Kolekcjonuje także stare maszyny rolnicze, samochody oraz motocykle. Tylko tych ostatnich ma 150. Pokaźną kolekcję przechowuje na terenie swojego 150-hektarowego gospodarstwa. Wśród swoich najcenniejszych rolniczch zabytków wymienia chociażby hanomaga z 1935 czy deutza z 1954 r. Na wilkowickiej imprezie pokaże m.in. ursusa c330 z 1969 oraz śrutownik niemiecki z 1910 r. Ten ostatni zostanie zaprezentowany podczas pracy.

Cały artykuł w 32. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*