Ile w tym roku wydamy na święta?

62
Fot. arch

Zaszalejemy w tym roku na Boże Narodzenie, czy będzie wręcz odwrotnie i nie damy się porwać zakupowemu szaleństwu? Odpowiedź na to pytanie znają eksperci z firmy doradczej Deloitte. Z przeprowadzonych przez nich badań wynika, że w tym roku na święta bożonarodzeniowe polska rodzina wyda o 100 zł więcej niż w ub.r. Na prezenty, jedzenie oraz spotkania z najbliższymi zamierzamy przeznaczyć średnio 1121 zł. Na prezenty pójdzie aż 44% tego budżetu.

W raporcie „Zakupy świąteczne 2016” Deloitte można przeczytać, że najchętniej kupowanymi prezentami dla dorosłych są kosmetyki, perfumy i słodycze. Młodzieży chętnie sprezentujemy słodycze, książki i gry komputerowe, a dla najmłodszych wybierzemy klocki, książeczki i kreatywne zabawki. 23% z nas zakupy zrobiło już w listopadzie, 39% „uwinie się” z nimi do 15 grudnia, reszta zostawia to na ostatnią chwilę. Większość z nas szuka prezentów w sklepach stacjonarnych, a tylko 37% kupuje je w internecie. A jak to wygląda na naszym podwórku?
Małgorzata Wojnarowska ze Wschowy wyznaje szczerze, że nie ma wydatków związanych z gotowaniem i jedzeniem.

Święta spędzamy u rodziców lub u teściów i ewentualnie pomagamy w przygotowaniach. Tak nam dobrze. Dzięki temu nie oszczędzamy na prezentach. W tym roku na podarunki dla rodziców, syna, chrześniaków i dla siebie wydamy ponad 1000 zł – mówi Małgorzata Wojnarowska.

Z kolei Monika z Leszna wraz z mężem postanowili ufundować jeden prezent dla całej rodziny.

Będzie to wyjazd na wakacje do Grecji. Mamy pięcioosobową rodzinę, więc ten wyjazd pochłonie około 11 tys. zł. Ale powodem jego organizacji są nie tylko święta, ale także 15 rocznica ślubu – mówi Monika.

Trójka jej pociech znajdzie pod choinką piżamki oraz chomika w bonusie.

Dariusz Rączka, nauczyciel z Leszna także wybiera się na święta do rodziców i teściów.

Nie gotujemy sami. Jest wręcz odwrotnie, bo od rodziców dostajemy sporą wałówkę, której nie jesteśmy w stanie przejeść – uśmiecha się pan Dariusz.

Na prezenty przeznaczą natomiast około 2 tysięcy złotych. Po 100 zł na każdego.

Żona przez cały rok rozgląda się za prezentami. Zauważyliśmy, że we wrześniu zabawki są zdecydowanie tańsze niż teraz. Klocki, które kupiła żona we wrześniu za 50 zł, dziś kosztują 90 zł i dlatego ze świątecznymi zakupami nie warto czekać na ostatnią chwilę – podpowiada Dariusz Rączka. kab

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*