Ucztowanie z korzyścią dla zdrowia

28
Fot. arch

Święta wielkanocne są sporym obciążeniem dla naszej wątroby i figury. Część tradycyjnych potraw spożywana z umiarem może jednak wpłynąć korzystnie na nasze zdrowie. Jajka, ćwikła z chrzanem, rzeżucha czy mięsa zawierają cenne witaminy oraz składniki mineralne.

Jajka są dobrym źródłem tłuszczu i pełnowartościowego białka, które pomaga w odchudzaniu, a także w zwiększeniu masy mięśniowej. Zawierają duże ilości żelaza oraz związki fosforu i siarki. Ponadto dostarczają potasu, wapnia i magnezu, a także obfitują w witaminy: A, D, E oraz B1, B2, B6, B12, PP. Natomiast cholina stymuluje rozwój mózgu, bierze udział w przemianie cholesterolu i innych tłuszczów, łagodzi stan zapalny. Wpływa też korzystnie na pracę wątroby i nerek. Nasz organizm nie wytwarza wystarczających ilości choliny, wiec należy dostarczyć ją z pożywieniem – mówi Alicja Kędzierska, dietetyczka z Rawicza.

Żółtko zawiera cholesterol uznawany za niezwykle kontrowersyjny składnik. Jednak według naukowców proporcje tłuszczów zawartych w jajkach do cholesterolu pozwalają na regulację pracy wątroby i utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi. Lecytyna zawarta w żółtkach wpływa korzystnie na pracę mózgu oraz wzrok. Wspólnie z zeaksantyną i witaminą A obniża ryzyko wielu wad i chorób wzroku, w tym zaćmy i zwyrodnienia plamki żółtej.

U 70 procent osób jedzenie jajek w ogóle nie podnosi poziomu cholesterolu we krwi, a u pozostałych mogą tylko nieznacznie podnieść jego poziom. Dzieje się tak głównie u osób z genetycznie uwarunkowaną hipercholesterolemią lub zaburzeniami genu ApoE4. Dla większości osób bezpieczne jest zjadanie 1-2 jajek dziennie. Wyjątek mogą stanowić osoby z cukrzycą oraz te, u których żółtka wpływają na wzrost cholesterolu we krwi – tłumaczy Alicja Kędzierska.

Kolejną potrawą, której nie powinno zabraknąć na wielkanocnym stole, jest ćwikła z chrzanem. Buraki zawierają betainę, ułatwiającą przyswajanie białek z pożywienia i poprawiającą funkcję wątroby. Warzywo te wpływają także na wolniejsze procesy starzenia oraz lepszą odporność. Są niskokaloryczne – mają zaledwie 33 kcal w 100 g.

Betaina i betacyjany zmniejszają kruchość naczyń krwionośnych, nieznacznie obniżają ciśnienie krwi i regulują stężenie cholesterolu. Zawierają też potas, magnez, wapń, żelazo, miedź, karoteny, witaminy z grupy B oraz niewielką ilość witaminy C. Są dobrym źródłem błonnika, przez co działają przeczyszczająco. Kwas foliowy zawarty w burakach warunkuje prawidłowy rozwój płodu, ale też pomaga usunąć z krwiobiegu homocysteinę – jej wysoki poziom może wywołać choroby serca – wyjaśnia dietetyczka.

Dzięki właściwościom zasadotwórczym buraki przywracają równowagę w żołądku po zakwaszających go mięsiwach i słodkościach, które spożywamy z apetytem podczas świąt. Chorzy na cukrzycę powinni ograniczać buraki, które zawierają sporo cukru.

Są silnie przeciwnowotworowe. Wspomagają też organizm po chemioterapii, przy niedokrwistości. Nie są one bogatym źródłem żelaza, ale są wspaniałym środkiem krwiotwórczym. Zapobiegają anemii, co więcej, wspomagają leczenie białaczki. Zawarte w burakach barwniki należą do silnych przeciwutleniaczy i czterokrotnie zwiększają przyswajanie tlenu przez komórki – wyjawia Kędzierska.

Natomiast chrzan zawiera białko, wapń, żelazo, potas, witaminę C czy fitoncydy. Najlepiej zetrzeć go w domu, a jeśli kupujemy już gotowy, to wybierzmy ten z kwaskiem cytrynowym.

Zapobiega namnażaniu bakterii i działa pleśniobójczo i wirusobójczo. Razem z czosnkiem i cebulą należy do najbardziej prozdrowotnych warzyw. Jest on naturalnym antybiotykiem, ponieważ zwiększa odporność organizmu. Działa leczniczo w przewlekłych nieżytach nosa i oskrzeli. Ma działanie antynowotworowe. Wpływa korzystnie na trawienie i podnosi strawność pokarmów oraz pobudza apetyt, więc jedzmy go nie tylko „od święta” – objaśnia dietetyczka.

Rzeżucha spowoduje, że świąteczne potrawy będą zielone, ale zapewni nam także witaminę C i mikroelementy. Jej olejki eteryczne pobudzają apetyt i trawienie. Działa też moczopędnie, usuwa toksyny, obniża poziom cukru we krwi. Hodowana jest bez pestycydów, co dodatkowo zwiększa jej wartość. Sprawdzi się przy wiosennym przesileniu, kiedy czujemy się słabo, mamy szarą cerę i matowe włosy.

Według Alicji Kędzierskiej suszone śliwki i morele w okresie wielkanocnym stanowią doskonały dodatek do mięs i mazurków. Ułatwiają trawienie, zawierają dużo błonnika, przez co zapobiegają zaparciom i je leczą. Są źródłem polifenoli, zatem mają działanie antynowotworowe. Obniżają poziom cholesterolu, dodają energii i zmniejszają ryzyko osteoporozy. To bogate źródło beta karotenu i składników mineralnych. Są dość kaloryczne, więc należy je jeść z umiarem.

Kolejna potrawą, bez której nie można obejść się w Wielkanoc, jest żurek. Zawiera on dużo korzystnych bakterii, które wspomagają pracę jelit oraz ułatwiają trawienie i wzmacniają organizm. Zupa ta przywróci równowagę kwasowo-zasadową w organiźmie. Natalia Kurpisz


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*