W poszukiwaniu kostki

323
Fot. arch

Gorącym tematem w mieście jest… kostka brukowa. Chodzi o granitowy materiał pozostały po modernizacji rynku sprzed trzech lat. Od kilku miesięcy trwają dociekania, gdzie znajduje się obecnie kostka. Burmistrz nabrał wody w usta, ograniczył się jedynie do zapewnień, że jest ona bezpieczna. Na dowód swoich słów pokazał na sesji zdjęcie, które miał zrobić jeden z naczelników. Zdjęcie przedstawiono, aby rozwiać wątpliwości, ale miejsca składowania nadal nie podano. Już wcześniej pojawiły się spekulacje, że kostka zaginęła lub może nawet ją ukradziono.

Jak powiedział na sesji burmistrz Jerzy Kulak, to właśnie on został posądzony o kradzież. Napisali to podobno anonimowi internauci na jednym z gostyńskich portali. Burmistrz zasugerował możliwość podjęcia kroków prawnych wobec autorów tych komentarzy.

Postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie bliżej. Nieczęsto w końcu podejrzewa się burmistrza o kradzież, a tym bardziej o kradzież tak „ciężkiego” kalibru. Z drugiej strony, trudno zrozumieć, dlaczego miejsce składowania kostki jest owiane tak wielką tajemnicą.

Sprawą zabytkowej, szlifowanej kostki granitowej zainteresował się radny Maciej Czajka wiosną tego roku. Miał on w pamięci niewyjaśnione do dziś okoliczności zniknięcia płyt granitowych z centrum miasta podczas remontów ulic w latach 90. XX wieku.

Po remoncie rynku dwa lata temu sporo tej kostki pozostało – mówi M.Czajka. – Jak się zorientowałem, została ona złożona na placu po byłym MZO. W pewnym momencie zauważyłem, że kostka zniknęła. W odpowiedzi na zapytanie, co się z nią stało, uzyskałem informację, że kamień zostanie przygotowany i wykorzystany pod inwestycję przy ulicach zlokalizowanych w pobliżu rynku: Tkackiej i Wąskiej. Naczelnik wydziału gospodarki komunalnej zapewniał, że kostka, która jego zdaniem mogłaby zginąć, została schowana w jakimś magazynie. Nie podał jednak miejsca zlokalizowania magazynu. lg

Cały artykuł w 49. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

1 KOMENTARZ

  1. zostala schowana pod zadaszeniem aby sie nie zniszczyla od kwasnych deszczow, bo rozpuszczenie ani kradzierz jej nie grozi , gdyz komuchy teraz porzadne SOMM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*