Walczą z kłusownikami

63
Taki „sprzęt” odławia Społeczna Straż Rybacka z dna Jeziora Sławskiego Fot. ARCHIWUM GOSPODARSTWA RYBACKIEGO W SŁAWIE

Mimo zaostrzenia kar za kłusownictwo wodne nad Jeziorem Sławskim nie brak amatorów niezgodnego z prawem połowu ryb. Straż rybacka i policjanci zatrzymują kłusowników, a służby wodne odławiają nielegalne sprzęty. Rury, siatki, w środku żywe ryby, pół tony śmieci, węgorz jeszcze żywy – to efekt jednego dnia pracy służb. Najgorsze jest odławianie ryb w okresie tarła. W sieciach kłusowników w okrutny sposób ryby giną z głodu. Co gorsza sieć stanowi zagrożenie dla płetwonurków.

Do najczęściej rekwirowanych sprzętów należą sieci typu wonton i sznury z hakami. Mimo że dawno skończyły się mandaty w wysokości 200 – 300 zł, a kłusownictwo to przestępstwo zagrożone poważnymi karami, wciąż zmagamy się z tym problemem. Przy okazji chciałbym przypomnieć wędkarzom, że łowienie niezgodnie z regulaminem czyli odławianie ryb niewymiarowych czy przekraczanie dopuszczalnej ilości na dobę to również kłusownictwo – mówi Mirosław Kmiecik z Gospodarstwa Rybackiego Sława. kab

Cały artykuł w 35. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*