Wysokie loty pań ze stowarzyszenia „Wygraj siebie”

248
Fot. Anna Machowska

Braku pomysłowości i odwagi nie można im zarzucić. Panie z leszczyńskiego stowarzyszenia „Wygraj siebie” właśnie rozpoczęły przygotowanie do kolejnego projektu, którym chcą uświadomić ludziom, że życie po walce z rakiem nadal może być pełne barw i przygód. Dwa lata temu wyszły na scenę i zadebiutowały w roli modelek przed kilkusetosobową publicznością, a w ubiegłym roku zapozowały do kalendarza. Ich kolejne przedsięwzięcie jest równie spektakularne – będą sprawdzać się w sportach lotniczych! Pierwsze próby już za nimi.

Jesteśmy na takim etapie życia, że nic nie musimy, a jeszcze wiele możemy. Wygrałyśmy z rakiem i innymi chorobami, więc nic nie jest nam już straszne – deklaruje Teresa Rękosiewicz, szefowa stowarzyszenia „Wygraj siebie”. – Postanowiłyśmy udowodnić, nade wszystko sobie samym, że nie ma wyzwania, którego byśmy się nie podjęły. Korzystając z sąsiedztwa lotniska i życzliwości Katarzyny Kuty, dyrektorki Aeroklubu Leszczyńskiego, powstał pomysł na projekt „Ulatniamy raka”.

W nowym projekcie leszczyńskiego stowarzyszenia bierze udział 30 pań, 15 zawodniczek i ich 15 asystentek. Chcą zasmakować wielu sportów lotniczych. W ubiegłym tygodniu latały na szybowcach i w tunelu aerodynamicznym. W planach mają jeszcze loty balonem, samolotem, paralotnią, motolotnią, a nawet… skoki ze spadochronem.

To oczywiście nie byłoby możliwe, gdyby nie pomoc wielu osób pracujących na leszczyńskim lotnisku lub związanych z nim. Swoją dłoń wyciągnęli do nas: Gliding Hotel, FreeFlyCenter, Leszczyńskie Stowarzyszenie Spadochroniarzy Feniks, Szkoła Paralotniowa Fly2Live, a nawet prywatni właściciele samolotów i motolotni. Wszystkim tym zawiaduje pani Kasia Kuta – przyznaje T. Rękosiewicz.

Pozytywna energia bijąca od członków stowarzyszenia i świadomość głębokiego sensu ich projektu nie pozwoliła nam przejść obok niego obojętnie – twierdzi z kolei szefowa Aeroklubu Leszczyńskiego. – Poza tym lubimy się dzielić naszą pasją i zawsze cieszymy się, gdy znajdziemy kogoś odważnego i gotowego na podniebną przygodę. Stąd też do szybowca zaprosimy każdą z pań. Anna Machowska

Cały artykuł w 27. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*