Zaczynamy wyścig z czasem

129
fot. mac

Pociągami jeżdżę rzadko, natomiast często autem przez przejazdy kolejowe, które bywają zamknięte. Dlatego z zainteresowanie przejrzałem ulotkę PKP informującą o pracach na linii kolejowej Wrocław-Poznań. Szkoda tylko, że musiałem ją zabrać z korytarza bloku w centrum miasta, bo do mojego domku na peryferiach nikt się nie pofatygował.

Folder, wydany przez PKP Polskie Linie Kolejowe, opisuje zakres prac na linii kolejowej E 59 na odcinku od Żmigrodu do Czempinia, a więc także w okolicach Leszna. Perspektywa podróżowania do Poznania lub Wrocławia z niebotyczną jak na nasz kraj prędkością 160 km na godzinę (co prawda we Francji czy Japonii pociągi pędzą ponad 300 km/h, ale nie czepiajmy się) i dotarcia do którejś z tych aglomeracji pociągiem krócej niż w godzinę, zakrawa na cud. Tak na marginesie to pamiętam studenckie czasy, gdy ekspres potrzebował ok. 50 minut na pokonanie odcinka z Leszna do Poznania, no i nie było wtedy takich bajerów jak klima, internet czy catering.

Obecnie na modernizację linii kolejowych i całego otoczenia, w tym dworców, idą grube miliardy euro z Unii Europejskiej. W Lesznie mamy już od kilku lat odnowiony dworzec, z pustymi lokalami do wynajęcia na piętrze, teraz zaczną się „wykopki” na torach i peronach. Chyba nie tylko ku mojemu rozczarowaniu prace będą dotyczyć tylko peronów nr 1 i 2. Zamknięty zostanie tor nr 3 (nie wiem, czy jest on tożsamy z peronem nr 3?), natomiast perony obsługujące linię Poznań-Wrocław zostaną m.in. wyposażone w nowe ławki, nowoczesny system informacji pasażerskiej oraz czytelne oznakowanie. Zmodernizowane też będzie przejście podziemne pomiędzy remontowanymi peronami, jednak nie doczekamy się skomunikowania tego tunelu z miastem. Interwencja obecnych władz miasta i interpelacje posłów na niewiele się zdały. Odpowiedź ministerstwa brzmi – za późno na zmiany w projektach, tym bardziej że chodzi o fundusze z UE. No szkoda…

Z dobrych wieści zawartych w ulotce PKP warto wspomnieć o budowie wiaduktów m.in. na ul. Wilkowickiej w Lesznie i w Klonówcu (niedaleko Lipna), a także przejścia podziemnego dla pieszych na ul. Okrężnej w Lesznie. Dzięki niemu mieszkańcy Zaborowa szybciej będą mogli dotrzeć np. do kina czy galerii handlowej. Natomiast zmotoryzowanych z tej części miasta czeka niemiła niespodzianka, bo nie przewidziano powstania wiaduktu czy tunelu kolejowego na torach przy ruchliwej ul. 1 Maja, a także bliżej dworca – na ul. Dożynkowej.

Na koniec jeszcze jedna mało optymistyczna wiadomość: prace w Lesznie będą trwały do lipca 2019 roku!!! Nie podano czy chodzi o samą stację PKP, czy tak długo potrwa budowa wiaduktu drogowego na Wilkowickiej? Przypomnę, iż termin oddania do użytku fragmentu drogi ekspresowej S 5 wokół Leszna ustalono na jesień 2018 r. Z tym wiaduktem połączona będzie też droga powiatowa łącząca drogę S5-węzeł Święciechowa. Podpisanie umowy na budowę tego łącznika nastąpi w najbliższy czwartek, a termin realizacji – wrzesień 2018 r.

Czasu na te wszystkie inwestycje zostało więc niewiele i oby udało się je zakończyć w planowanych terminach. A ja spokojnie czekam na moment, gdy będę miał do wyboru szybkie dotarcie do Poznania lub Wrocławia pociągiem albo autem. Może nawet urządzimy sobie z małżonką wyścig, kto będzie szybciej…
Robert Lewandowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*