Zasłona dymna mecenasa

145
fot. mac

Nadspodziewanie łatwo prezydent Łukasz Borowiak otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu w 2016 roku, do czego przyczyniły się zarówno indywidualne głosy z lewicy, a także poparcie ze strony PO i nawet dwóch zbuntowanych radnych. Brawo dla radnych za niepolityczne głosowanie i stworzenie – jak to nazwał w swoim stylu były prezydent Leszna Tomasz Malepszy – „koalicji racjonalności i rozumu”. Czy ta koalicja przetrwa dłużej? Wątpię…

Sesje absolutoryjne w samorządach rządzą się swoimi prawami i wiele zależy od układu sił panujących wewnątrz rady. Jeśli rządzący wójt, burmistrz czy prezydent ma za sobą większość, głosowanie nad wykonaniem budżetu jest raczej formalnością. Ale nie zawsze tak jest i np. we Wschowie pani burmistrz Danuta Patalas drugi roku z rządu nie otrzymała absolutorium. Choć kontrolująca samorządowe finanse Regionalna Izba Obrachunkowa wydała pozytywną opinię, a gmina zamknęła ub.r. rok nadwyżką, tylko 9 radnych było za absolutorium, zaś drugie tyle wstrzymało się od głosu, co oznaczało brak absolutorium. Były burmistrz Wschowy i obecny opozycyjny radny Krzysztof Grabka uzasadniał takie głosowanie słabym poziomem wydatków na inwestycje w gminie, najniższym od 14 lat. Burmistrz Patalas, jakby przeczuwając co się świeci, nie pojawiła się w ogóle na sesji. Czy to dobrze? Lepiej chyba z otwartą przyłbicą odpierać ataki opozycji i bronić swoich racji niż czekać pod telefonem na wieści z sesji.

Inaczej było w Lesznie. Tutaj prezydent Łukasz Borowiak wygrał głosowanie w cuglach i tylko trójka radnych z klubu Lewicy wstrzymała się od głosu, w tym szef klubu Wojciech Rajewski. Ale pomiędzy obu panami chemii nie ma już od dawna, zwłaszcza od czasu, gdy z opóźnieniem zakończono największą w 2016 roku inwestycję drogową w mieście. Realizowała ją m.in. firma Drogi i Ulice, której szefem jest Wojciech Rajewski. W efekcie miasto straciło połowę dofinansowania z funduszy zewnętrznych. W rewanżu naliczyło wykonawcom kary i wystąpiło do sądu o rekompensatę za utraconą dotację.

Inaczej niż Grabka zachował się podczas głosowania nad absolutorium były prezydent Leszna Tomasz Malepszy. Był za, a nawet poszedł o krok dalej twierdząc, iż podczas głosowania nad absolutorium zawiązała się koalicja racjonalności i rozumu. Tak na marginesie – czym się różni racjonalność od rozumu? Podobnie zagłosował były jego zastępca i były już radny lewicy Grzegorz Rusiecki. Radny ten wystąpił jakiś czas temu z klubu i mieni się niezależnym, skupiając się na zdobyciu aplikacji adwokackiej. Wszyscy zastanawiają się, czy to oznacza, iż wkrótce wycofa się z polityki i skoncentruje – podobnie jak Roman Giertych – na robieniu kariery w palestrze?

A może to tylko zasłona dymna i sposób na uśpienie politycznego przeciwnika? Wybory na prezydenta Leszna już niedługo, a opozycja nie ma za bardzo kandydata mogącego rywalizować z obecnym prezydentem. Jedynym jest właśnie Grzegorz Rusiecki – jeszcze młody, dobrze wyglądający i z odpowiednimi papierami. Jeśli on nie wystartuje w wyborach, Łukasz Borowiak drugą kadencję ma praktycznie w kieszeni. O konkurentach z innych ugrupowań: PO, Nowoczesnej czy Kukiz 15 nikt nie słyszał, a jak nawet są, to boją się ujawnić, żeby nie odpaść w przedbiegach. No chyba że jakąś niespodziankę szykuje PiS… Robert Lewandowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*