Zmiany mogą sprawić, że z dnia na dzień przybędzie emerytów

125
Mirosława Pilacka w inspektoracie ZUS w Lesznie pełni funkcję doradcy emerytalnego Fot. ama

Leszczynianka Teresa Kasperczak dokładnie 1 października tego roku skończy sześćdziesiąt lat. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w tym właśnie dniu wejdzie w życie ustawa obniżająca wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Z nowych przepisów będą mogli skorzystać ci, którzy sześćdziesiątkę skończyli wcześniej, ale zgodnie z obowiązującymi jeszcze dziś przepisami musieli nadal pracować. Czy ustawodawcza zmiana sprawi, że Polacy, a w tym mieszkańcy regionu będą masowo przechodzić na emeryturę?

Pani Teresa jeszcze nie podjęła decyzji. Gdyby nie zmiana wchodząca w życie od 1 października, na emeryturę mogłaby przejść dopiero 1 czerwca 2019 r., a więc musiałaby pracować jeszcze co najmniej rok i 9 miesięcy dłużej. Zatrudniona jest w jednej z leszczyńskich firm. Zarabia obecnie ok. 3 tys. zł na rękę, a więc całkiem nieźle jak na leszczyńskie warunki. Wcześniej jednak tak dobrze pod tym względem nie było.

Summa summarum, kiedy ostatnio wyliczono mi kwotę emerytury, gdybym przeszła na nią w najbliższym czasie, to dostałabym 1,6 tys. zł na rękę. Nie jest to najniższa krajowa emerytura, ale biorąc pod uwagę fakt, że mieszkam sama i muszę zadbać o niemałe opłaty, wykupić leki, które przyjmuję już na stałe, wyżywić się, to w niektórych miesiącach może niewiele zostać – wylicza leszczynianka.

Nic dziwnego, że 60-latka zastanawia się, co zrobić. Rozważa – zresztą nie tylko ona – czy nie przejść na emeryturę i pracować nadal, na pół etatu. Oczywiście pod warunkiem, iż na takie rozwiązanie zgodziłby się jej pracodawca.

Potencjalni emeryci mówią też niekiedy, że wprawdzie w swoim życiu już się napracowali, ale nie czują się emerytami. Z jednej strony tęsknią do wolnego czasu, odpoczynku czy błogiego lenistwa. Z drugiej zastanawiają się, co zrobią, gdy nagle znacznie przybędzie im wolnego czasu. Łatwiej jest podjąć emerytalną decyzję osobom, które mają różne pasje. Niektórzy wręcz czekają, kiedy będą mogli poświęcić więcej godzin na ich pielęgnowanie. Oczywiście pod warunkiem, że w domowym budżecie wygospodarują fundusze na ten cel.

Generalnie jest tak, że im dana osoba mniej zarabia, tym bardziej skłania się ku temu, by szybciej przejść na emeryturę. Kolejne przepracowane lata czy miesiące nie sprawią bowiem, że świadczenie bardzo wzrośnie. Ci, których zarobki kształtują się na wyższym poziomie, wolą popracować dłużej, bo to bardziej opłacalne.

Z naszych szacunków wynika, że w całej Wielkopolsce w najbliższym czasie wnioski o przejście na emeryturę może złożyć ok. 30 tys. osób. Trudno powiedzieć, ilu skorzysta z tej możliwości – mówi Marlena Nowicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce.

Podpytaliśmy kilku lokalnych pracodawców, czy boją się, iż w październiku nastąpi masowy emerytalny exodus. Wygląda to bardzo różnie. Są firmy, w których kadra jest na tyle młoda, że szefostwo nieszczególnie interesuje się tym, co nastąpi wraz z początkiem października. Są jednak przedsiębiorstwa, w których potrzebne będą wkrótce grupy nowych fachowców.

Gdyby obowiązywały dotychczasowe przepisy, w tym roku w naszej firmie na emeryturę odeszłaby jedna osoba. Konsekwencją ich zmiany jest, że z prawa emerytalnego może skorzystać aż 13 osób, głównie kobiet. Większość z nich deklaruje, iż skorzysta z przywileju, który daje im ustawa – mówi Piotr Karaś z firmy Winkhaus Polska w Rydzynie.

Dodaje, że podczas gdy w przypadku pracowników produkcji problem nie jest aż tak palący, bo ich obowiązki przejmą inne osoby, zdecydowanie trudniej będzie znaleźć następców tzw. kluczowych pracowników, pełniących ważne funkcje.

Bezrobocie jest coraz niższe, a na rynku trudno o dobrych fachowców – dodaje Piotr Karaś.

Jak przedstawia się pod tym względem sytuacja w leszczyńskim urzędzie miejskim, który zatrudnia sporo pracowników?

Jest grupa osób, które nabędą uprawnienia do emerytury od października, ale zainteresowanie takim rozwiązanie jest małe – informuje Lucyna Gbiorczyk z biura prasowego Urzędu Miasta Leszna. Anna Maćkowiak

Cały artykuł w 31. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*