Żwirownia: miejsce z dużym potencjałem

1010
Fot. can

Z architektem krajobrazu Bartoszem Głowaczem, o zagospodarowaniu terenu po dawnej żwirowni w Zaborowie, rozmawia Dariusz Staniszewski

Czy w pana ocenie pomysł, aby miasto przejęło i zagospodarowało teren wokół zbiornika w Zaborowie jest racjonalny?
Oczywiście, teren po dawnej żwirowni jest doskonałym miejscem do zagospodarowania i stworzenia tam przestrzeni przyjaznej dla mieszkańców. Niewątpliwą zaletą tego miejsca jest jego położenie, gdyż znajduje się w strefie miejskiej i zabudowanej.

Jak wysokie mogą być koszty zagospodarowania zbiornika i terenu do niego przylegającego?
Wszystkie koncepcje zagospodarowania tej przestrzeni należy rozpocząć od zinwentaryzowania zbiornika i jego dna. Dopiero na ich podstawie można precyzyjnie ocenić, jak wysokie będą koszty zagospodarowania tego miejsca. Z doświadczenia zawodowego wiem, że mogą wynieść nawet kilka milionów złotych. O wysokość kosztów zadecyduje długość ciągów pieszo- rowerowych i budowa parkingów, to są najdroższe elementy w realizacji. Oczywiście, każdą inwestycję można etapować czyli czas realizacji rozłożyć na lata.

Za niewielką część wymienionej przez pana kwoty można dokończyć ścieżkę rowerową do zbiornika retencyjnego w Rydzynie…
Niezupełnie. Zbiornik retencyjny w Rydzynie znajduje się poza strefa miejską, zurbanizowaną, a zbiornik w Zaborowie zostanie wchłonięty przez Leszno. Będzie jego integralną częścią.

Cały artykuł w 17. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*