Życie z cukrzycą nie jest łatwe

269

Listopad obchodzony jest jako miesiąc walki z cukrzycą. I choć osoba, która dowiaduje się, że cierpi na tę chorobę, musi nauczyć się z nią żyć, cukrzycy wcale nie muszą rezygnować z dotychczasowego, często bardzo aktywnego, życia.

Ważne jest też to, by w porę wyłapać chorobę, zanim zdąży poczynić spustoszenie w organizmie. Tymczasem ogólnopolskie badania przeprowadzone kilka lat temu pokazują, że co piąty Polak nigdy w życiu nie wykonywał badania sprawdzającego stężenie glukozy we krwi.

Władysława Pazoła, honorowa prezeska funkcjonującego w Lesznie rejonowego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, z cukrzycą żyje już 36 lat.

– Zawsze byłam osobą bardzo aktywną. Zgłosiłam się do lekarza, bo zaczęłam tracić na wadze, a nie stosowałam żadnej diety. Do tego stale odczuwałam pragnienie i często odwiedzałam toaletę – wspomina Władysława Pazoła.

Przyznaje, że gdy usłyszała słowo „cukrzyca”, początkowo potraktowała ją jak wyrok. Na szczęście nie trwało to długo. Szybko doszła do wniosku, że musi wziąć się w garść i iść do przodu. Najpierw musiała regularnie sięgać po leki, z czasem jednak konieczne były zastrzyki z insuliny.

– Człowiekowi, który nigdy nie miał do czynienia z glukometrem i iniekcjami, które trzeba regularnie wykonywać, wydaje się często, że nigdy sobie z tym tematem nie poradzi. Tymczasem wszystkiego można się nauczyć – przyznaje pani Władysława.

Sama kilka razy dziennie robi badania poziomu cukru we krwi, a wyniki skrupulatnie zapisuje w specjalnym zeszycie. Do tego przed każdym posiłkiem wykonuje sobie zastrzyki z insuliny.

Choroba potrafi zaatakować podstępnie i nie dawać początkowo objawów budzących niepokój lub podejrzenie, że z pozoru błahe dolegliwości mogą świadczyć, iż z organizmem dzieje się coś poważnego.

– Częste oddawanie moczu, utrata wagi przy niebudzącym niepokoju lub wręcz wzmożonym apetycie, nieustanne pragnienie to objawy, które powinny skłonić nas do zrobienia badań – wymienia Władysława Pazoła. – Do tego mogą dołączyć się senność czy osłabienie, trudno gojące się zranienia czy, co zaobserwowałam również w moim przypadku, zaburzenia widzenia.
Anna Maćkowiak

 

Cały artykuł w 47. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*