12-latek na hulajnodze wjechał w auto

12-latek chciał wjechać elektryczną hulajnogą na pasy. Zderzył się z samochodem. Fot. Michał Wiśniewski
12-latek chciał wjechać elektryczną hulajnogą na pasy. Zderzył się z samochodem. Fot. Michał Wiśniewski

Na ulicy Franciszka z Asyżu w sobotę, 30 listopada doszło do potrącenia 12 -latka. Chłopiec wjechał na pasy na elektrycznej hulajnodze. Uderzył w bok jadącego drogą opla astra. Nastolatka z urazem nogi zabrano do szpitala.

Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu św. Franciszka z Asyżu z Piastowską. 12-latek jechał z Piastowskiej chodnikiem od strony Szkoły Podstawowej numer 9. Chciał wjechać na pasy.

– Wracałam właśnie z pracy. Zawsze jadę spokojnie, bo obowiązuje tu ograniczenie prędkości do 40-tki i są nawet wyświetlacze mierzące szybkość jadących aut. Znam tę drogę doskonale, bo jeżdżę nią niemal co dzień. Ten chłopiec dosłownie wpadł na mój samochód. Jechał bardzo szybko i nawet nie spojrzał. Uderzył w bok samochodu, gdy ja już byłam na pasach. Widać uszkodzone lusterko, ślad na szybie. Dobrze, że nie wpadł mi na maskę – mówiła nam kierująca oplem astra.

12-latek skarżył się na ból nogi i na przyjazd karetki czekał siedząc na chodniku. Nie mógł samodzielnie stać.

– Nie wiem, jak to się stało. Boli mnie noga – mówił, czekając na karetkę.

Załoga ratowników zdecydowała, że należy zabrać chłopca na badania do szpitala.

Ta hulajnoga faktycznie jeździ dość szybko, nawet 20 km na godzinę. Martwię się o brata i mam nadzieję, że to nic poważnego – mówił nam brat poszkodowanego, który zjawił się na miejscu chwilę po zderzeniu.

Wypadki z udziałem elektrycznych hulajnóg w naszym regionie zdarzają się rzadziej niż w dużych miastach, gdzie te pojazdy są wypożyczane i dość powszechne. To drugie zdarzenie w okolicach Leszna. Wcześniej w Boszkowie doszło również do wypadku z udziałem hulajnogi.

Michał Wiśniewski