15-latka pocięła ręce i twarz „tulipanem”

Rany nastolatek były na tyle poważne, że niezbędne okazało się założenie szwów. Fot. KPP w Górze

15-letnia mieszkanka Góry stanie niebawem przed sądem rodzinnym. Dziewczyna zaatakowała rozbitą butelką, czyli tzw. „tulipanem” dwie inne nastolatki. Pocięła im twarz i ręce.

Obrażenia, jakie zadała, były na tyle poważne, że odpowie za narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

– Do zdarzenia doszło późnym wieczorem 10 sierpnia na jednej z ulic Góry. Poszkodowane to dziewczyny w wieku 15 i 16 lat. Same zgłosiły się na komendę, ale z uwagi na ich stan zanim zostały przesłuchane odesłano je do leszczyńskiego szpitala – mówi Agnieszka Połczyk z KPP w Górze. – Tam okazało się, że rany były na tyle poważne, że niezbędne było założenie szwów.

Z zeznań poszkodowanych i sprawczyni nie wynika jednoznacznie, co było przyczyną ataku. Wiadomo jedynie, że dziewczyny nie są żadnymi koleżankami. Wywiązała się między nimi sprzeczka, na którą 15-latka zareagowała bardzo agresywnie.

– Żadna z dziewczyn nie miała wcześniej zatargów z prawem. Choć 15-latka, która zaatakowała swoje rówieśniczki, miała w przeszłości sprawiać problemy wychowawcze – przyznaje Agnieszka Połczyk.

Sąd rodzinny może zastosować wobec niej dozór kuratora, ale nie można też wykluczyć, że trafi do schroniska dla nieletnich.

Agresja nastolatków to bardzo poważny problem. Wybuchy złości i gniewu wynikają nie tylko z kryzysu tożsamości w wieku dorastania. Z naukowych opracowań wynika, że na agresję wpływa także środowisko wychowawcze i rówieśnicze, wzorce propagowane w mediach, brutalne gry komputerowe, chęć zaimponowania innym, podbudowania własnej samooceny i wzbudzenia respektu wśród kolegów.

Anna Machowska