19-latka zginęła na drodze w Pępowie

Kierowca samochodu prowadził pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 1,3 promila. Fot. KPP w Gostyniu

Nawet 12 lat więzienia grozi 20-latkowi w gminy Krotoszyn, który w nocy z soboty na niedzielę doprowadził do tragicznego wypadku w Pępowie. Zginęła w nim jego 19-letnia znajoma. Kierowca nie przyznaje się do winy i odmówił wyjaśnień na przesłuchaniu.

Do tragicznego wypadku doszło na prostym odcinku ulicy Kobylińskiej prowadzącej z Pępowa w kierunku Krotoszyna. To niezbyt szeroka, obsadzona gęsto sporymi drzewami trasa. Samochód prowadzony przez 20-latka najpierw zderzył się z ciągnikiem rolniczym.

Wjechał w ciągnik

Czarny peugeot 207 zjechał na lewy pas, odbił się od maszyny zaczepionej do traktora i wypadł z drogi rozbijając się na jednym z drzewie. Siła uderzenia skupiła się właśnie na części karoserii w miejscu, gdzie siedziała 19-latka. Z pomocą ofiarom wypadku pospieszył pracownik pobliskiej firmy. W nocy pełnił dyżur portierski. Nie widział momentu wypadku, ale jako pierwszy dotarł na miejsce. We wraku, który wpadł do rowu obok pola kukurydzy zakleszczone były dwie osoby. Z żadną z nich nie było kontaktu. Jak się okazało – 19-latka już nie żyła.

Badanie w szpitalu

Kobieta zginęła na miejscu na skutek odniesionych rozległych obrażeń. Ratownicy zajęli się udzielaniem pomocy kierowcy. Policjanci wezwani na miejsce nie mogli zbadać trzeźwości kierowcy na miejscu akcji ratunkowej. Uniemożliwiał to stan mężczyzny.

– Nie było z nim kontaktu. Był prawdopodobnie nieprzytomny, a badanie alkomatem udało się wykonać w szpitalu w Krotoszynie, po tym jak przewieziono tam pacjenta – mówi nam jedna z osób prowadzących śledztwo.

1,3 promila obciąża kierowcę

Badanie alkomatem jest ważnym dowodem w śledztwie, bardzo mocno obciążającym młodego kierowcę.

– Urządzenie wykazało w organizmie mężczyzny 1,3 promila – przyznał Michał Smętkowski z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Policjanci pobrali też krew do kompleksowych badań. Na ich wyniki trzeba będzie czekać jednak sześć tygodni. Za spowodowanie wypadku śmiertelnego grozi kara do ośmiu lat więzienia. Wyższa, bo 12 lat grozi, gdy sprawca był pijany. We wtorek po południu mężczyznę przesłuchano. Prokurator zawnioskował o jego aresztowanie. Do chwili zamknięcia tego wydania Panoramy Leszczyńskiej sąd nie podjął decyzji.

Michał Wiśniewski