20 lat po likwidacji województwa

Dla obecnej młodzieży jego istnienie to odległa historia. Dla nieco starszych również to przeszłość, ale taka, którą się pamięta. W tym roku mija dwadzieścia lat, odkąd z mapy Polski zniknęło województwo leszczyńskie. Czy tęsknimy za nim? Jak wspominamy czasy, kiedy Leszno było stolicą województwa?

Leszczyńskie powstało 1 czerwca 1975 r. Jego teren zamieszkiwało wówczas prawie 343 tys. osób. Ostatnim dniem jego istnienia był 31 grudnia 1998 r. Miało wtedy 399,5 tys. mieszkańców. Kolejnego dnia jego obszar podzielony został pomiędzy województwa: wielkopolskie, dolnośląskie i lubuskie, przy czym największa jego część przypadła rzecz jasna Wielkopolsce.

Edward Szczucki, prezydent Leszna w latach 1990-1998, przyznaje, iż nie czuł żalu, kiedy miasto traciło status stolicy województwa. Z budynku przy pl. Kościuszki zniknął szyld informujący o siedzibie urzędu wojewódzkiego, natomiast powstała tam jego delegatura.

– Fakt istnienia województwa leszczyńskiego nie gwarantował miastu dopływu dodatkowej gotówki – uważa Edward Szczucki, zwracając uwagę na inne, jego zdaniem bardzo istotne, wydarzenie w dziejach lokalnego samorządu: podjęcie przez radę miejską uchwały o uznaniu miasta powiatem grodzkim.

– Dzięki temu prezydent pełni jednocześnie funkcję starosty dla powiatu grodzkiego. Przełożyło się to na szereg korzyści, m.in. fakt, że miasto mogło sprawować pieczę nie tylko nad szkołami podstawowymi, a później gimnazjalnymi, lecz także średnimi – dodaje E. Szczucki.

Obecny prezydent Leszna Łukasz Borowiak, zapytany kilka tygodni temu przez dziennikarzy „Polityki”, czy jego zdaniem miasto mocno odczuło utratę statusu ośrodka wojewódzkiego, odpowiedział:
– W chwili wprowadzenia reformy samorządowej miałem tylko 15 lat, ale jestem pewien, że ówczesnej władzy samorządowej mogło się wydawać, że to zagrozi rozwojowi miasta. Tak naprawdę dostaliśmy wtedy chyba większą swobodę działania jako jednostka terytorialna […] i dobrze wykorzystaliśmy tę szansę.

Likwidacja województwa dla wielu oznaczała duże zmiany.
– Dobrze pamiętam ten moment. Pracowałam w izbie skarbowej w Lesznie. Po likwidacji województwa część pracowników przeszła do Poznania, natomiast ja – do Urzędu Skarbowego w Lesznie – wspomina Barbara Mroczkowska, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Leszna.
Status stolicy województwa straciło również jej rodzinne miasto – Wałbrzych.

– Trudno porównywać Leszno i Wałbrzych, gdzie kiedyś dobrze prosperowały kopalnie. Dziś Leszno obserwuję co dnia i widzę, że się rozwija. W moim rodzinnym Wałbrzychu też zaszło wiele pozytywnych zmian – dodaje B. Mroczkowska.

Wśród leszczyniaków wciąż żywa jest pamięć o województwie, jednym z 49, które funkcjonowały do 1998 r. Powstanie województwa wzięli też na tapetę Leszczyńscy Satyrycy, prezentując program zatytułowany: „Województwo to my”. Po co w Lesznie zamontowano światła? – pytali i żartowali, że po to, by przez miasto wojewódzkie przejeżdżało się dłużej niż pięć minut.

Cały artykuł jest również dostępny w 44 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Anna Maćkowiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*