Nie ma absolutorium dla burmistrza

fot.facebook.com/grzegorzjozefkubik/

Rada miejska nie przyjęła uchwały absolutoryjnej dla burmistrza Grzegorza Kubika. Ten zarzuca opozycji, że głosowanie zostało upolitycznione przez nadchodzącą kampanię wyborczą.

Pomimo zgody ze strony Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz komisji rewizyjnej (z większością opozycyjną), Rada Miejska Gminy Rawicz nie przyjęła uchwały absolutoryjnej dla burmistrza z tytułu wykonania budżetu za 2017 rok.

Większość opozycji nie poparła uchwały, bo jak twierdzi, „czuje się mocno zawiedziona” działaniami burmistrza. Jednym z głównych zarzutów była zmniejszona subwencja na uczniów z Sierakowa.

Dla nas są to po prostu utracone pieniądze i jest to olbrzymi minus dla obecnych władz miasta, który swoje konsekwencje ma też w bieżącym roku – argumentował Marek Heinze z Samorządnych PRA.

Wypomniał też „problematyczne” inwestycje: remont ratusza, nierozpoczętą budowę schroniska dla zwierząt i nieaktywny miejski monitoring.
Jesteśmy przeciwni takiemu zachowaniu, przeciwni temu burmistrzowi, który mimo pokładanych w nim nadziei, nas po prostu rozczarował i zawiódł – mówił Marek Heinze.

Za burmistrzem stanął natomiast Silny Region. Przypomniano inwestycje w oświacie, rozwój gospodarczy oraz rekordowe dofinansowania dla gminy.

Nie jesteśmy już białą plamą, którą środki zewnętrzne omijają na każdy sposób – mówiła przewodnicząca ugrupowania Beata Rak.
Radna wspomniała również najważniejsze inwestycje z 2017 roku: budowę przedszkola na ul. Sarnowskiej, remont ulicy Wrocławskiej, Mikołajewicza i Rolniczej czy budowę sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 4.

Burzliwą dyskusję zakończył radny Zbigniew Gąsior, który w wymowny sposób skomentował sytuację.
Władza zmienia człowieka, ale brak władzy zmienia go jeszcze bardziej – powiedział radny z najdłuższym stażem w radzie.

Później przystąpiono do głosowania. Decydujący okazał się głos Urszuli Zelek, która zazwyczaj nie bierze udziału w politycznych rozgrywkach pomiędzy opozycją a Silnym Regionem. Podobnie było tym razem – radna zdecydowała się wstrzymać od głosowania. Aby przyjąć uchwałę, rządzący Silny Region potrzebował 11 głosów, a otrzymał 10.

Rozumiem, że za pięć miesięcy odbędą się wybory samorządowe, w związku z czym radni koalicji Jacka Gwizdka i Tadeusza Pawłowskiego zdecydowali się zagłosować „przeciwko” udzieleniu burmistrzowi absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2017 rok. W praktyce radni zagłosowali przeciw zainicjowaniu i wykonaniu wszystkich inwestycji, które rozpoczęły się w 2017 roku. Czy zatem radni uznali te inwestycje za niepotrzebne? Nie wiem. Ocenią to wyborcy, ale głosowanie „na złość” burmistrzowi jest wbrew interesowi gminy – komentuje wydarzenia sesji burmistrz Grzegorz Kubik.

Do sytuacji odniósł się również Marek Heinze.
Burmistrz nie zapewnił sobie wymaganej większości wśród wszystkich 21 radnych. Gdyby nie zabrakło dwóch radnych popierających włodarza, to ten zapewne otrzymałby absolutorium – mówi Marek Heinze. – Skoro nie mógł liczyć na ich obecność, to dlaczego miałby liczyć na ignorowaną od lat opozycję? My mamy sprecyzowaną negatywną opinię.

Brak przyjęcia uchwały absolutoryjnej nie powoduje – poza wizerunkowymi – żadnych konsekwencji, w tym również prawnych.

Cały artykuł jest również dostępny w 26 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: la

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*