Agnieszka Cichoszewska „Miga z uśmiechem”

Agnieszka Cichoszewska z babcią Reginą Mamczur. Jednen ze swoich filmów „Migaj z uśmiechem” zamierza nagrać z babcią. Fot. archiwum rodzinne

Agnieszka Cichoszewska z Leszna znana jest w kręgu osób niesłyszących. Na co dzień wspiera ich działania w oddziale Polskiego Związku Głuchych. Od niedawna prowadzi kanał na Facebooku „Migaj z uśmiechem”.

Agnieszka jest przed trzydziestką. Miga niemal od dziecka. Języka nauczyła się dla swojej niesłyszącej babci Reginy Mamczur.

Jej babcia jest silną osobowością.

– Przed laty, kiedy została napadnięta na ulicy, wydała z siebie takie dźwięki, że niedoszły złodziej uciekał, gdzie pieprz rośnie – śmieje się Agnieszka.

Wnuczka ma podobny charakter. Mimo sympatycznej aparycji nie daje sobie w kaszę dmuchać. Z babcią łączy ją wyjątkowa więź.

Będąc dzieckiem spędzała u babci Reginy mnóstwo czasu. Prostych poleceń bez trudu można było się nauczyć, ale ona chciała po prostu z babcią porozmawiać. Kiedy więc pani Regina zupełnie spontanicznie zaczęła uczyć ją kolejnych znaków, mała Agnieszka chłonęła wiedzę niczym gąbka.

Szczeniak z misją specjalną

Weszła w świat ciszy z łatwością i wciąż doskonaliła sposób komunikacji z babcią.

Pewnego dnia, będąc jeszcze w szkole podstawowej, podczas zabawy na podwórzu, uratowała życie szczeniaczkowi. Przyniosła go do domu dziadków, a pani Regina go przygarnęła. Odtąd bawiąc się na podwórzu Agnieszka, jak inne dzieci, mogła stanąć pod oknem i zawołać… Nie wołała babci, ale Dżekusia, a on biegł do babci i trącał ją łapką. Wtedy babcia wychylała się przez okno.

– Babcia często zabierała mnie na spotkania leszczyńskiego koła Polskiego Związku Głuchych. Zawsze chętnie jej towarzyszyłam – wspomina Agnieszka.

Nauka czas start

Będąc w technikum poszła na kurs języka migowego. Zaczęła zaliczać kolejne jego stopnie: elementarny, doskonalący i zaawansowany. W końcu została tłumaczem języka migowego.

Dzięki tym umiejętnościom stała się wsparciem nie tylko dla babci, ale także dla członków leszczyńskiego oddziału Polskiego Związku Głuchych, w którym z czasem podjęła pracę. Jej wsparcie jest potrzebne, gdy osoba niesłysząca musi odwiedzić instytucję publiczną, np. bank czy urząd. Formalnie te instytucje współpracują z tłumaczami, ale trzeba umawiać się z wyprzedzeniem.

– To umawianie się w wyprzedzeniem jest uciążliwie. W mojej opinii w każdej instytucji publicznej tłumacz powinien być dostępny od ręki. Nie musi tam siedzieć fizycznie. Wystarczy, że w razie potrzeby osoba odwiedzająca daną instytucję zostanie połączona z tłumaczem przez wideorozmowę – mówi A. Cichoszewska.

Czas na film

Pomysł, aby językiem migowym podzielić się z innymi, narodził się już dawno.

– Ale żeby nagrywać filmiki, trzeba pokonać pewną barierę skrępowania. Dwa lata się za to zabierałam – przyznaje Agnieszka.

W końcu założyła na Facebooku stronę „Migaj z uśmiechem”, gdzie od lutego wrzuca kolejne filmiki.

– Ludzie to oglądają, komentują, dają wskazówki. Bardzo mnie to cieszy – mówi młoda kobieta.

Zaczęła od poziomu elementarnego, potem chce wejść na poziom doskonalący i zaawansowany. W pierwszym filmiku uczyła znaków „dzień dobry” i „witam”, w drugim: „dziękuję bardzo” i „proszę”. W kolejnych zaprezentowała alfabet palcowy PJM oraz specjalne układy dłoni stosowane w języku migowym. Był też film o liczebnikach, zwrotach „do widzenia” i „przepraszam”.

– Codziennie chcę wrzucać coś nowego i zapewniam, że osoby, które będą regularnie oglądać filmy i uczyć się ze mną migowego, po 2 – 3 miesiącach będą mogły odbyć konwersację z osobą niesłyszącą – przekonuje Agnieszka Cichoszewska, tłumaczka, trenerka i wykładowca języka migowego.

W planach ma także nagranie filmu z babcią Reginą i uruchomienie kanału również na You Tube.

Karolina Bodzińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*