Akcja – Tato, wstań!

Zbigniew Brzezewski w towarzystwie najbliższych Fot. arch

Moje największe marzenie? Przywrócić tacie sprawność – wyznaje Sylwia Tomczak, córka Zbigniewa Brzezewskiego ze Święciechowy. – Zdaję sobie sprawę, że przed nami daleka droga, ale głęboko wierzę, że się uda.

Spokojne życie rodziny Brzezewskich zmieniło się na początku czerwca tego roku. To była sobota. Dzień – przynajmniej w planach – miał być radosny. Seniorzy rodu szykowali się na uroczystość weselną, na którą zostali zaproszeni.

– Mama była u fryzjera, a tata przygotowywał się w domu. Odwiedził go kolega. – mówi S. Tomczak. – Panowie rozmawiali, gdy tata nagle źle się poczuł. Chwycił się za klatkę piersiową, a potem stracił przytomność. Na szczęście, niedaleko był mój brat. Pracował w gospodarstwie, gdy usłyszał wołanie o pomoc.

Łukasz Brzezewski, najstarszy z pięciorga dzieci pana Zbigniewa, przez blisko dwadzieścia minut, aż do przyjazdu karetki pogotowia, reanimował swojego ojca. 61-latek trafił na oddział intensywnej opieki medycznej leszczyńskiego szpitala. Zdiagnozowano u niego zawał podwsierdziowy. Lekarze przyznali, że stan chorego jest bardzo ciężki i przygotowywali rodzinę na najgorsze.

– Nie dopuszczaliśmy do siebie takiej myśli. Mój tato to dzielny i silny mężczyzna. Wiedzieliśmy, że będzie walczył i… walczył – zaznacza jego córka. – Choć tata nie mówił, nie ruszał się przez cały czas, czuliśmy, że jest z nami. Widzieliśmy tę iskrę w jego oczach, gdy podchodziliśmy do szpitalnego łóżka. Gdy pokazywaliśmy mu na telefonie filmiki z ukochanymi wnukami., pojawiły się łzy. I delikatne drżenie w kącikach ust, gdy opowiadaliśmy mu dowcipy, które zawsze wprowadzały go w dobry nastrój.

Na OIOM-ie Zbigniew Brzezewski spędził trzy miesiące. Jego stan wciąż nie pozwala na powrót do domu. Z końcem września trafił więc do Centrum Rehabilitacji przy Szpitalu Powiatowym w Rawiczu. Rodzina wybrała dla niego to miejsce nieprzypadkowo. Placówka ma na swoim wyposażeniu cyber-oko, czyli narzędzie do komunikowania się z osobami w stanie minimalnej świadomości. W jaki sposób? Monitor śledzi ruch gałek ocznych i pacjent wzrokiem pokazuje odpowiedź na zadane mu pytanie.

– Codziennie jesteśmy przy nim. Rozpisaliśmy sobie dyżury, aby pogodzić to z pracą zawodową i innymi obowiązkami. Staramy się stymulować jego zmysły, wspierać go i motywować w rehabilitacji – zdradza pani Sylwia.

Najbliżsi nie ustają też w poszukiwaniu specjalistycznej pomocy. Znaleźli ośrodek, który ludzi w podobnym stanie przywrócił do sprawności, przynajmniej częściowej. To Polskie Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej Votum w Krakowie. Niestety, placówka jest prywatna, a miesięczny pobyt w niej kosztuje aż 20 tys. zł.

– Nie wiemy, jak długo tata będzie musiał tam być. Kilka miesięcy na pewno, a to będzie wiązać się z ogromnymi kosztami. Stąd pomysł zorganizowania koncertu i aukcji charytatywnej „Tato, wstań! ” – wyjaśnia Sylwia Tomczak.

Impreza odbędzie się 15 grudnia, ale intensywne przygotowania do niej już trwają. Rodzina liczy, że mieszkańcy Święciechowy, z którą ich tata związany jest od urodzenia, nie przejdą obok obojętnie. Zapraszają na nią też mieszkańców Leszna i okolic.

– Wiele osób już zadeklarowało swoją pomoc. Podkreślają, że nasz tata to dobry człowiek, który nigdy nie zostawił innych w potrzebie – z dumą zaznacza córka pana Zbigniewa.

61-latek jest rolnikiem, przedsiębiorcą, hodowcą gołębi pocztowych i fanem piłki nożnej. Do niedawna grał w oldbojach Kormorana Święciechowa. Z murawą pożegnał się 6 lat temu, gdy przeszedł pierwszy zawał, po którym założono mu by-passy. Poważnie potraktował to ostrzeżenie. Zwolnił tempo życia. Gospodarstwo przekazał najstarszemu synowi. Stosował się do wszystkich wskazówek lekarzy. Brał przepisane mu leki.

– Nawet na moment nie stracił jednak swojej ogromnej radości życia. Świetnie odnalazł się jako dziadek. Musimy zrobić wszystko, aby mógł dalej w tej roli się spełniać – dodaje S. Tomczak.
 

Cały artykuł jest również dostępny w 44 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

Jak można pomóc?
Przekazując przedmioty lub świadczone przez siebie usługi na aukcję charytatywną „Tato, wstań!”.

Zbigniew Brzezewski jest też podopiecznym fundacji Avalon. Można wpłacić dowolną kwotę konto nr: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001 (koniecznie dodając w tytule: Brzezewski, 9945. Wszystkie pieniądze zostaną przekazane na rehabilitację i opiekę medyczną.

AUTOR ARTYKUŁU: mach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*