Alpaki Versace i Companiero odwiedziły przedszkolaków ze Słoneczka

Przedszkolaki szybko przyzwyczajają się do Alpak Fot. kab

Versace i Companiero to pięcioletnie alpaki, które przed czterema laty sprowadziła do Dębowej Łęki (powiat wschowski) Karolina Grys. Jej podopieczni są częstymi gośćmi w przedszkolach i szkołach naszego regionu.

Ich zadanie? Bawić, uczyć i wspomagać terapię. Zwierzaki świetnie współpracują z dziećmi. Dają się głaskać, karmić i wyczesywać. Gdy widzą marchewkę aż błyszczą im się oczy, a dzieciaki podczas karmienia mają wiele frajdy. Do tego zwierzaki wyglądają jak żywe maskotki i są wyjątkowo mięciutkie w dotyku.

– Podczas spotkań uwrażliwiam dzieci nie tylko na zwierzęta, ale na przyrodę w ogóle. Przy okazji uczymy się kolorów, liczb i wielu innych, cennych rzeczy – wyjaśnia Karolina Grys, właścicielka alpak.

Alpaki z Dębowej Łęki odwiedzają nie tylko zwykłe placówki edukacyjne, ale także szkoły specjalne i integracyjne.
– Alpakoterapia to rodzaj zooterapii. Jest to naturalna metoda pracy wzmacniająca procesy edukacyjne, rehabilitacyjne i terapeutyczne. Terapia z udziałem alpak sprawia, że jej uczestnicy chętniej biorą udział w zajęciach, są bardziej aktywni i zaangażowani, a ich koncentracja na zadaniu utrzymuje się dłuższy czas niż przy wykonywaniu zadań bez obecności zwierzęcia. Wśród najmłodszych swoją obecnością odwracają uwagę dzieci – tłumaczy Karolina Grys.

Kontakt ze zwierzęciem pomaga w przełamywaniu barier psychospołecznych, co przekłada się na poprawę zdolności komunikacyjnych, rozwój mowy, a także funkcji poznawczych.

Alpakoterapia szczególnie dedykowana jest osobom z autyzmem, ADHD, porażeniem mózgowym, zespołem Downa, upośledzeniem umysłowym, a także u osób starszych, przeżywających stresy i załamania nerwowe, w chorobach psychicznych, depresji, nadciśnieniu i zaburzeniach ruchu.

– Zajęcia z alpakoterapii są bardzo skuteczne w edukacji, szczególnie w okresie wczesnoszkolnym. Mogą odbywać się zarówno na świeżym powietrzu jak i w pomieszczeniach. Nawet w szpitalach, po uzyskaniu odpowiedniej zgody – tłumaczy pani Karolina.

Dostęp do pełnej treści artykułu jest płatny

Aby wykupić dostęp do pełnej treści artykuły należy wybrać opcję AKTYWUJ. Jeśli posiadasz już kod dostępu, wybierz opcję ZALOGUJ. Więcej informacji w regulaminie.
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj

Wykup dostęp poprzez szybkie płatności DOTPAY.

Wykup dostęp poprzez SMS PREMIUM.

Aktywuj dostęp poprzez szybkie płatności DOTPAY (koszt 1,10 zł). Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Odblokuj dostęp". Więcej informacji w regulaminie.
Kup kod
Odblokuj dostęp
Aktywuj dostęp poprzez SMS PREMIUM (koszt 1,23 zł brutto). Wyślij SMS o treści AP.OTO1 na numer 71068. Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Odblokuj dostęp". Więcej informacji w regulaminie.
Odblokuj dostęp
Anuluj

Cały artykuł jest również dostępny w 8 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2019 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Karolina Bodzińska

1 KOMENTARZ

  1. “żywe zabawki” brak słów… Znów zwierzęta służą jako rzecz, zabawka, przedmiot. Terapia w takich warunkach nie ma racji bytu. A dzieci od małego uczą się że żywe istoty służą jako rzecz. Smutne to!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*