Atomowy Kurczak i jej 540 ton

Pochodząca ze Wschowy Marta Wojtowicz, mimo drobnej postury, toczyła 60-kg oponę przez 10 km w masce. I to w szczytnym celu FOT. ARCHIWUM PRYWATNE

Pochodząca ze Wschowy Marta Wojtowicz, zwana Atomowym Kurczakiem, ustanowiła przed trzema laty rekord Guinnessa. Trenerka personalna trzykrotnie pokonała stopnie prowadzące na szczyt zakopiańskiej Wielkiej Krokwi podnosząc na każdym ze schodów dwa odważniki ważące łącznie 16 kilogramów. W sumie przerzuciła aż 26 ton. Wówczas swój rekord zadedykowała osobom cierpiącym na astmę.

W tym roku zmierzyła się z kolejną trudnością i 25 sierpnia br. ustanowiła nowy rekord. Ta mierząca tylko 165 cm i ważąca zaledwie 56 kg dziewczyna przetaczała 60-kg oponę przez 10 kilometrów. Podobnie jak przy biciu poprzedniego rekordu była w masce ograniczającej jej dostęp tlenu. W ciągu 14 godzin wykonała około 9 tysięcy podrzutów i przerzuciła łącznie 540 ton! Tym sposobem zwróciła uwagę na zbiórkę, jaką prowadzi dla podopiecznych Fundacji Rak’n’Roll. Zbiórka wciąż trwa i każdy może się dorzucić.

Marta biła rekord w stolicy, mieście, w którym mieszka i pracuje od czterech lat. Trasa rekordu wiodła ścieżką rowerową od miejsca, w którym spędza najwięcej czasu, aż pod Pałac Kultury i Nauki.

– Wierzę, że wiele osób wspomoże mnie w rollowaniu raka i dorzuci się do zbiórki – mówi Marta.
Ma 32 lata i przekonuje, że jest w doskonałej formie. Zawdzięcza ją ciężkiej pracy i wytrwałości.

– Od dziecka kochałam sport. Grałam w piłkę nożną, biegałam na różnych dystansach, w sztafecie, skakałam w dal. Wiedziałam, że jestem w tym świetna więc stawiałam na rozwój w tym kierunku. Pamiętam, że w szkole średniej kompletnie nie rozumiałam pewnego zagadnienia z matematyki. Nauczyciel zachęcał mnie do rozwiązania zadania, a tu nic, pustka. Powiedziałam wtedy wprost nauczycielowi, że nie zamierzam ściemniać, że tego nie rozumiem i nie mam zamiaru się nad tym głowić, ponieważ w życiu to kompletnie mi się nie przyda – relacjonuje Marta Wojtowicz.

Nauczyciel był zdumiony. Wyjaśniła, że jest świetna w sporcie i w tym kierunku chce się rozwijać. Na koniec zażartowała i zapytała, czy jeśli podczas meczu strzeli bramkę dając szkole powody do dumy, to pan da jej dobrą ocenę w matematyki? Powiedział, że da. I słowa dotrzymał.

Podobnie było informatyką, jej kolejną piętą achillesową. Nauczyciel wściekał się, że Marta nie chce uczyć się Excela i wyrzucił ją do dyrektora. Ten, na szczęście, również okazał się miłośnikiem sportu i nawet obiecał zwolnienie usportowionej dziewczyny z informatyki. W zamian musiała przynieść szkole chlubę w sporcie. Jak obiecała, tak zrobiła. Z zasady nie uznaje autorytetów i nie boi się pytać.

– Nie jestem owcą idącą na rzeź. Pytam, drążę, badam nowe grunty. Ostatnio podjechałam na stację benzynową z 5 stanowiskami. Trzy wolne, a przy dwóch długa kolejka. Wydawało mi się to nielogiczne. Podjechałam do wolnego stanowiska. Było czynne. Zatankowałam. Dopiero wtedy ludzie z dwóch kolejek rozpierzchli się do pozostałych stanowisk. Zrozumiałam, że stali w tej kolejce, bo inni stali… – wzdycha Marta.

Poznając nowe osoby nie przedstawia się z imienia i nazwiska. Zawsze mówi: Atomowy Kurczaczek. Ludzie patrzą zaskoczeni.

– A ja wtedy tłumaczę, że Mart jest wiele, że za chwilę zapomną lub pomylą moje imię, a Atomowy Kurczaczek jest jedyny w swoim rodzaju. Każdy zapamięta – tłumaczy.

Skąd wzięło się to nietypowe przezwisko? Jeszcze w szkole, w jej drużynie, były trzy Marty. Kiedy trener wołał jedną z nich reagowały wszystkie. Dlatego Marta, mała, szczupła, drobniutka zyskała przydomek Kurczaczek.

– A że atomowa ze mnie dziewczyna drugi człon pasuje perfekcyjnie – śmieje się.
Patrząc na jej dokonania przymiotnik atomowy nie wydaje się nadużyciem. To, czego dokonała w sierpniu wymagało charakteru i tężyzny fizycznej.

– Pierwsze kilometry były najgorsze ze względu na deszcz. Byłam przemoczona, rękawiczki nasiąknęły wodą, opona była śliska i mokra. Pojawił się kryzys energetyczny. Na szczęście po 5 km, po solidnym nawodnieniu organizmu, było już łatwiej. Ostatnie 800 metrów przetaczałam oponę tylko jedną, prawą ręką. W lewej czułam kłucie więc starałam się ją oszczędzać. Bałam się kontuzji. Czy myślałam, żeby się poddać w czasie drogi? Czy zwątpiłam w siebie? Ani razu. Bo po co zabierać się za coś i później tego nie skończyć? – pyta retorycznie Marta.

Do Warszawy, jako wsparcie na czas ustanawiania rekordu, przyjechała jej siostra z mężem, a tuż obok Marty przez całe 10 km, krok w krok szedł jej tata.

– Na ostatnich 600 metrach tata na chwilę odszedł na bok, bo nie mógł patrzeć na mój nadludzki wysiłek, a nie chciał mi przerwać. Ale myślę, że nawet gdyby próbował, nie posłuchałabym go – zdradza Marta.

A dlaczego opona pomalowana na złoto? Dla młodej sportsmenki ten kolor ma ogromne znaczenie.
 W ezoteryce złoto symbolizuje przejście, nakreślanie nowej drogi. Taką drogę pokonują chorzy na nowotwory. Przechodzą przemianę. Swój rekord dedykuję też młodym, zdrowym ludziom. Chciałam, żeby dostrzegli, że nie trzeba specjalistycznego stroju i bogatych sponsorów, by coś osiągnąć. Wystarczy cel i ciężka praca – podkreśla Marta.

Małgorzata Wojtowicz, mama Marty jest z niej bardzo dumna.
– Zrobiła coś wyjątkowego. Bałam się o nią, o jej zdrowie i bezpieczeństwo. Wiem jednak, że moja córka jest nie do zatrzymania. Kiedy w szkole podstawowej prosiłam, żeby przestała grać w piłkę nożną, bo ciągle miała posiniaczone nogi uśmiechała się i szła na boisko. Teraz miała dodatkowo wyjątkowy cel – tłumaczy Małgorzata Wojtowicz, mama Marty.

 

Zbiórka Atomowego Kurczaczka dla Fundacji Rak’n’Roll nadal trwa. Każdy może się dołączyć. Wystarczy na facebookowej stronie fundacji znaleźć zbiórkę o nazwie: „ATOMOWY KURCZACZEK rolluje dla Rak’n’Rolla” i wpłacić dowolną kwotę. Marta dała z siebie 200 procent, my siedzący w ciepłych pieleszach własnych domów, możemy sięgnąć do portfeli.

 

Cały artykuł jest również dostępny w 35 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Karolina Bodzińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*