Balkon runął, nie żyją ludzie. Sprawa w sądzie

Artur Dryjas, prokurator rejonowy we Wschowie ( na zdjęciu) skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem mężczyznom. Fot. Karolina Bodzińska

8 lipca, przed Sądem Rejonowym we Wschowie, odbędzie się rozprawa przeciwko trzem mężczyznom, których działanie miało związek ze śmiercią starszego małżeństwa, mieszkańców budynku przy ulicy 11 listopada w Sławie. W sierpniu ubr. w budynku mieszkalnym oderwał się drewniany balkon i runął. Odpoczywający na balkonie starsi państwo nie żyją.

Do zdarzenia doszło 2 sierpnia ubr. Starsi państwo: 81 – letnia kobieta i 87 – letni mężczyzna po godzinie 21.00 odpoczywali na balkonie. Niestety, balkon usytuowany na I piętrze, który nie był częścią konstrukcyjną budynku, lecz został dobudowany w późniejszym czasie, runął. Starsi ludzie trafili do szpitala. Mężczyzna zmarł 4 sierpnia, a 18 sierpnia zmarła jego małżonka.

Prokurator rejonowy we Wschowie skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 66 – letniemu kierownikowi budowy i dwóm wykonawcom w wieku 36 i 38 lat.

Kierownik w okresie od grudnia 2015 r. do sierpnia 2018 r. w Sławie, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, naraził małżeństwo na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w ten sposób, że nie sprawdzał jakości robót budowlanych budowanego balkonu i zgodności jego wykonania z projektem, nie wstrzymał robót budowlanych pomimo powstania zagrożenia dla innych osób oraz bezzwłocznie nie powiadomił o tym właściwego organu.

– Nie dokonał też wpisu do dziennika budowy dotyczącego wstrzymania robót, natomiast jakość prac w dzienniku budowy ocenił pozytywnie. Podał, że balkon nadaje się do użytkowania, czym poświadczył nieprawdę gdyż balkon został wykonany niezgodnie z projektem i sztuką budowlaną – informuje Artur Dryjas, prokurator rejonowy we Wschowie.

Z kolei dwaj pozostali mężczyźni oskarżeni zostali o to że, jako wykonawcy balkonu dobudowanego do mieszkania, wykonali i zamocowali balkon niezgodnie z projektem i sztuką budowlaną.

W śledztwie powołano biegłego z dziedziny budownictwa, który stwierdził, że balkon został wykonany niezgodnie z projektem i sztuką budowlaną. Wykonawca zamiast pięciu podpór wykonał tylko cztery. Ponadto, zamiast śrub gwintowych o średnicy 10 mm wpuszczonych w mur na głębokość 20 cm, których przyczepność winna być zwiększona zaprawą iniekcyjną, zastosował na sucho kołki rozporowe o średnicy 12 mm. Nie użył także poprzecznych belek stężających konstrukcję balkonu w płaszczyźnie poziomej.

– Sprawdzono wszystkie pozostałe balkony w tym budynku i wszystkie zdaniem biegłego narażały użytkowników na niebezpieczeństwo – dodaje Artur Dryjas.

Kierownikowi grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat, drugiemu z mężczyzn grozi kara od 3 do 5 lat, zaś trzeciemu z oskarżonych grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Karolina Bodzińska