Będzie wzmocnienie Timeout Polonii 1912 Leszno?

uż wkrótce mocniejsza kadrowo powinna być Timeout Polonia 1912 Leszno. Nie ulega wątpliwości, że po tym jak z zespołu odszedł najpierw Robert Skibniewski, a potem Filip Dylewicz klub potrzebuje jednego, może dwóch graczy, by z powodzeniem powalczyć o play-off.

Wiemy, że na rundę rewanżową powinien być gotowy do gry Maciej Rostalski. Nie można jednak oczekiwać od silnego skrzydłowego od razu wielkiej formy. Jego obecność, szczególnie w obronie na pewno się jednak zespołowi przyda.
Prezes Jacek Kaszuba zdradził nam, że do drużyny raczej na pewno dołączy jeden gracz, a być może jeśli się uda, to będzie ich dwóch. Rozmowy trwają, a ich rozwiązanie ma nastąpić wkrótce.

Gdy popatrzymy na nasz polski rynek, to wielkiego wyboru nie ma. Jedno sensowne nazwisko jest na rynku wciąż wolne, a myślimy tu o Bartoszu Majewskim, który został bez pracy po wycofaniu się z rozgrywek Polfarmeksu Kutno. Zawodnik ma 21 lat, ma za sobą dobry poprzedni sezon w Kutnie. W tym też spisywał się nieźle. Występuje na pozycji rzucającego, a prezes zdradził, że przydałby się ktoś na pozycję nr.2, czyli na zmiennika dla Stanferda Sanny.

Ostatnio na Karola Nowakowskiego (także Polfarmex) zdecydowało się WKK Wrocław. Wzmocnieniem mógłby być mający za sobą grę w ekstraklasie – 30-letni Piotr Śmigielski. Są też inni wolni, doświadczeni gracze bez klubu (Małecki, Grujic, Rduch, Kukiełka, Andrzejewski, Jarmakowicz). Wspomniani koszykarze jednak w Lesznie raczej nie zagrają, bo mają swoje lata.

– Celujemy w zawodników do 26 lat maksymalnie. Próbowaliśmy z doświadczonymi i wiemy jak to się skończyło – mówi Jacek Kaszuba, prezes Timeout Polonii 1912 Leszno.

Wkrótce ciekawość kibiców powinna zostać zaspokojona. Być może będzie jakaś niespodzianka, o której nie mamy zupełnie pojęcia? (andre/fot.andre).