Będzie zezwolenie, będzie obwodnica Góry

Tymoteusz Myrda, członek zarządu województwa dolnośląskiego wystąpił na sesji w Górze. Fot. UMiG w Górze
Tymoteusz Myrda, członek zarządu województwa dolnośląskiego wystąpił na sesji w Górze. Fot. UMiG w Górze

Obwodnica Góry to jedna z najbardziej wyczekiwanych przez mieszkańców inwestycji. Niestety, jej realizacja wciąż jest odkładana. Niedawno wojewoda dolnośląski po raz drugi odmówił wydania zezwolenia na budowę. W efekcie urząd marszałkowski, który finansuje tę inwestycję, zdecydował o przesunięciu części zabezpieczonych środków na inne zadania. Wśród mieszkańców pojawiła się obawa, czy w tej sytuacji obwodnica Góry w ogóle powstanie?

Na prośbę burmistrz Góry Ireny Krzyszkiewicz na ostatnią sesję gminną przyjechał członek zarządu województwa dolnośląskiego Tymoteusz Myrda, który przedstawił informacje w sprawie planowanej budowy obwodnicy Góry.

– To zadanie wciąż jest ważne i aktualne – zapewnił górowskich radnych członek zarządu. – Budowa obwodnicy nie może jednak rozpocząć się dopóki nie uzyskamy od wojewody tzw. ZRID, czyli zezwolenia na realizację inwestycji drogowej.

Tymoteusz Myrda podkreślił także, iż po skutecznym odwołaniu do ministra – po wydaniu przez wojewodę pierwszej negatywnej decyzji – zarząd województwa spodziewał się, że tym razem służby wojewody wyrażą zgodę na budowę. Niestety, stało się inaczej.

– Inwestycja ta w dużej mierze ma być realizowana ze środków unijnych, a ta perspektywa kończy się w 2020 roku. Oznacza to, że jeśli nie chcemy, aby te środki przepadły, musimy je wykorzystać najdalej do 2022 roku. Niestety, nie wiemy wciąż, czy obwodnicę Góry uda się wybudować w tym czasie. W związku z tym podjęliśmy decyzję o przesunięciu części środków na inne zadania drogowe. Zrobiliśmy to tylko dlatego, aby nie stracić tych pieniędzy – wyjaśniał T. Myrda.

Jednocześnie przekonywał, że zobowiązanie zarządu województwa z 2017 roku wciąż jest aktualne, a budowa obwodnicy Góry rozpocznie się, gdy tylko inwestor uzyska wszystkie niezbędne pozwolenia. W żadnym razie nie ma mowy o rezygnacji z tego zadania.

– Inwestycja ta będzie wykonywana, jeśli nie ze środków unijnych, to z własnych urzędu marszałkowskiego. Jest zapisana w budżecie – zapewniał T. Myrda.

Przypomnijmy, że wojewoda dolnośląski w sierpniu br. po raz kolejny odmówił wydania zezwolenia na budowę obwodnicy Góry. Pierwszy raz zrobił to w maju 2018 roku. Argumentował wówczas swoją odmowę naruszeniem prawa własności przez przedstawiciela inwestora, czyli Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei. W marcu tego roku minister inwestycji i rozwoju uchylił w całości tę decyzję i przekazał do ponownego rozpatrzenia.

Aktualnie przedstawiciele inwestora złożyli wniosek do ministra inwestycji i rozwoju z odwołaniem i z wnioskiem o wydanie decyzji zezwalającej na realizację inwestycji drogowej, jaką jest obwodnica Góry.

Dodajmy jeszcze, że zgodnie z uzgodnioną dokumentacją obwodnica Góry ma powstać według wariantu nr 6. Ma mieć 3440 m długości. Jej początek ma być przed Starą Górą, w miejscu skrzyżowania drogi wojewódzkiej nr 323 z terenami kolejowymi, dalej trasa prowadzić będzie na północ do Starej Góry przez pola do skrzyżowania z drogą gminną nr 100765D (Jastrzębia – Stara Góra), następnie ma przeciąć się z drogą wojewódzką nr 324 (odcinek Jastrzębia – Góra). Droga powiatowa nr 1069 (Strumienna – Góra) została przesunięta na północ aż do połączenia projektowanej obwodnicy z drogą wojewódzką nr 323 skrzyżowaniem typu rondo (wylot na Leszno) przed obiektem mostowym.

Obwodnica Góry ma powstać według wariantu nr 6. Ma mieć niespełna 3,5 km długości. Ominie miasto od zachodu. Fot. ARCHIWUM
Obwodnica Góry ma powstać według wariantu nr 6. Ma mieć niespełna 3,5 km długości. Ominie miasto od zachodu. Fot. ARCHIWUM

Jest to najkrótszy z wcześniej przedstawianych wariantów, który przechodzi przez drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne, umożliwiając skrzyżowanie z istniejącymi sieciami gazowymi pod kątem niewymagającym przebudowy tych sieci.

Anna Machowska