Z biedy dali ogłoszenie o sprzedaży nerki

Nie da się ukryć, że sytuacja życiowa Agnieszki (imię zmieniono), mieszkanki powiatu wschowskiego, nie jest łatwa. Mimo młodego wieku jest matką szóstki dzieci. Matką niedoskonałą. Sąd orzekł, że na pięcioro z nich musi płacić alimenty. A z tym łatwo nie jest, bo 33-latka nie pracuje.

Skąd wziąć pieniądze na długi i życie? Dziewczyna wpadła na drastyczny pomysł i 7 czerwca ub.r. na ogólnopolskim portalu z darmowymi ogłoszeniami dała anons, że za 10 tys. zł sprzeda…nerkę. Na szczęście zanim znalazła kupca, jej ogłoszenie wyłapali policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim zajmujący się zwalczaniem cyberprzestępczości.

Podczas przesłuchania przyznała, że powodem podjęcia takiej decyzji była bieda – mówi Artur Dryjas, prokurator rejonowy ze Wschowy. – Kobietę skierowano na badania psychiatryczne. Biegli orzekali, że nie jest chora psychicznie. Wskazali jednak na zaburzenia adaptacyjne oraz uzależnienie od alkoholu i leków.
Agnieszka miała już w przeszłości konflikt z prawem. W jednym z przedszkoli ukradła innej matce torebkę. Usłyszała wówczas wyrok czterech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

W styczniu br., za próbę sprzedaży własnej nerki, po raz drugi stanęła przed sądem. Artykuł 43 ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów mówi, że kto rozpowszechnia ogłoszenia o odpłatnym zbyciu, nabyciu lub o pośredniczeniu w odpłatnym zbyciu lub nabyciu komórki, tkanki lub narządu w celu ich przeszczepienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do roku.

Sąd uznał 33-latkę winną zarzucanego jej czynu i zasądził karę w wysokości stu stawek dziennych, czyli grzywny w wysokości tysiąca złotych. Zgodziliśmy się z taką decyzją sądu i 26 stycznia wyrok się uprawomocnił. Kiedy kobieta popełniała to przestępstwo, działała w warunkach zawieszenia kary za kradzież, ale podjęliśmy decyzję, że nie będziemy składać wniosku o odwieszenie poprzedniego wyroku – informuje prokurator Artur Dryjas.

Zaskakujące może się wydawać, że kobieta, która nie ma pieniędzy i właśnie z tego powodu chciała sprzedać nerkę, poniesie karę finansową. Oczywistym jest, że jej problemy tylko się pogłębią.

Oskarżona sama wyszła z propozycją ukarania jej karą grzywny, a sąd i prokuratura przychyliły się do tego. Jeśli będzie niewydolna finansowo, może wnioskować o rozłożenie zobowiązania na raty. Sąd może też zamienić jej karę grzywny na prace społecznie użyteczne – dodaje szef wschowskiej prokuratury.

Na równie desperacki czyn zdecydował się w zeszłym roku 40-letni mieszkaniec Leszna. Policjanci zatrzymali go w lutym 2016 roku, a kilka miesięcy później mężczyzna ten usłyszał wyrok.

Sprawa wyszła na jaw dzięki policjantom z wydziału do walki z cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp.

Na jednym z portali ujawnili ogłoszenie, w którym na sprzedaż za kwotę 55 tys. zł została wystawiona ludzka nerka – mówi asp. sztab. Monika Żymełka, oficer prasowa komendanta miejskiego policji w Lesznie.

Leszczyńscy mundurowi szybko ustalili personalia autora ogłoszenia. Okazał się nim 40-letni mieszkaniec Leszna. Karolina Bodzińska

Cały artykuł w 7. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*