Bombowa matura w mieście nietolerancji

fot. mac

Doprawdy dziwne rzeczy dzieją się ostatnio w Lesznie, choć dla przybyszów z zewnątrz ciągle stanowimy oazę szczęśliwości. Radni PiS chcą stworzyć miasto wolne od „ideologii” LGBT, a ktoś durny zadał sobie trud, aby fałszywymi alarmami bombowymi sparaliżować matury.

Mocno zaskoczyła mnie poniedziałkowa konferencja radnych PiS, którzy postanowili ogłosić wszem i wobec, iż Leszno powinno być wolne od „tęczowej” ideologii. I przy okazji do jednego wora wrzucili spotkania z Robertem Biedroniem zorganizowane w szkole, jak i spektakl „Seksmisja” w Teatrze Miejskim, gdzie pojawił się także „tęczowy” wątek. Co ma piernik do wiatraka? Nikt nie zmusza nikogo do przychodzenia na spotkania z politykami, nikt też wołami nie zaciąga ludzi do teatru.

Coś mi się zdaje, że pomysł z deklaracją, która ma stanąć pod obrady rady miejskiej, to typowa zagrywka przed wyborami. Poseł Jan Dziedziczak, który towarzyszył leszczyńskim posłom w czasie konferencji, startuje przecież do europarlamentu, więc jest okazja, aby zebrać punkty wśród tzw. twardego elektoratu.

Podobne deklaracje próbowali uchwalać radni w innych częściach Polski, głównie we wschodniej części, np. w Lublinie czy Kraśniku, ale zdaje się, że nigdzie to się nie udało. Ba, te propozycje nie zostały nawet poddane pod głosowanie. Ciekawie czy w naszym mieście PiS ma na tyle silnych sojuszników w radzie, aby podobny dokument przegłosować. Jak zachowa się np. klub PL 18, w którym zasiadają ludzie o różnych poglądach i światopoglądach.

Co do alarmów bombowych, jakimi we wtorkowy ranek ktoś próbował zakłócić drugi dzień matur, to na usta ciśnie się określenie: „głupota ludzka nie zna granic”. Wydawało się, że takie rzeczy to gdzie indziej, a nie u nas, ale okazuje się, iż nie jesteśmy wyjątkiem. PTo raczej akcja sterowana w całym kraju, nie wiadomo tylko, jakie są prawdziwe intencje ludzi stojących za tymi groźbami. Z tresci maili wynika, iż winę próbuje się zrzucić na PO lub nauczycieli, czyli że potencjalnymi „zamachowcami” są może Grzegorz Schetyna lub Sławomir Broniarz albo obaj wspólnie. Czego to się nie robi, żeby zohydzić politycznego przeciwnika…

Na szczęście alarmy okazały się – jak zwykle w Polsce – fałszywe. Mam też nadzieję, iż leszczyńscy radni nie zechcą zrobić z Leszna miasta nietolerancji. Przed wiekami było tu zgoła inaczej…

Robert Lewandowski
redaktor naczelny

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*