Brakuje lekarzy, ale opt-out działa

40
Fot. arch

Dotąd żaden lekarz Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego nie wypowiedział tzw. klauzuli opt-out, czyli zgody na pracę w wymiarze ponad 48 godzin tygodniowo. Dzięki temu lecznica uniknęła sytuacji wielu innych placówek, gdzie dyrektorzy mają problemy m.in. z obsadą dyżurów.
To pokłosie strajku lekarzy rezydentów, którzy zaczęli wypowiadać klauzule opt-out.

Mamy ok. 30 rezydentów i połowa z nich poza swoją podstawową pracą wykonuje w naszym szpitalu także dodatkową: pełnią dyżury w szpitalnym oddziale ratunkowym oraz w ramach nocnej i świątecznej opieki ambulatoryjnej. Nikogo do tego nie przymuszamy, choć jednocześnie zachęcamy, bo dla młodego lekarza to doskonała możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego. Część rezydentów pracuje w innych podmiotach medycznych, np. u lekarzy rodzinnych – informuje Tomasz Karmiński, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie.

Dyrektor lecznicy nie przewiduje w Lesznie masowego wypowiadania klauzuli. Jednocześnie wskazuje na znaczące braki kadrowe wśród medyków, co – jego zdaniem – jest dziś główną bolączką szpitali. „Od ręki” jest w stanie zatrudnić ok. 20 lekarzy różnych specjalności. W WSZ funkcjonuje tylko niewiele zespołów lekarskich, które są kompletne. Przede wszystkim brakuje ławki rezerwowych, a w przypadku dłuższych nieobecności lekarzy w pracy spowodowanych np. chorobą trudno zapewnić prawidłowe funkcjonowanie szpitala. kom

Cały artykuł w 50 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*