Bransoletka na gwałt i inne rewelacje

fot. mac

Jako dziennikarz starej daty stosuje sprawdzone metody naszego fachu. Może archaiczne, ale skuteczne. Po prostu po tzw. prasówce wycinam lub wręcz wydzieram z gazet interesujące mnie artykuły. Oto co zaciekawiło mnie w ostatnim czasie.

Tym razem prasówkę ograniczę do Głosu Wielkopolskiego. Zacznę od sensacyjnego odkrycia w podgostyńskim Domachowie (piszemy o tym na str. 3). Oto konserwatorzy zabytków odkryli przy okazji remontu drewnianego kościółka, że na zrębie ściany prezbiterium znajdują się malunki na drewnie, fachowo zwane polichromiami. Malowidła przestawiają m.in. smoka oraz scenę z Ostatniej Wieczerzy i jak na swój wiek rysunek jest wyraźny, ma czytelną kompozycję oraz kolorystykę. Ale nie to jest owym sensacyjnym odkryciem. Chodzi o to, iż stosując nowoczesne metody badania wieku drewna, ustalono, iż kościółek został wzniesiony o 200 lat wcześniej niż to opisywano dotychczas we wszelkich opracowaniach. Do niedawna świątynia była datowana na 1568 rok, a po ostatnich badaniach jej wiek oceniono na 650 lat. W efekcie powiat gostyński może się poszczycić jednym z najstarszych drewnianych zabytków sakralnych nie tylko w Wielkopolsce czy kraju, ale nawet w Europie. Mnie najbardziej zadziwia to, iż istnieją metody, by z taką dokładnością określić wiek drewnianego obiektu. Owszem, pamiętam jeszcze z dzieciństwa, iż wiek drzewa można ocenić po liczbie słoi na jego przekroju, ale że z taką precyzją można wskazać na datę powstania budulca użytego do wzniesienia świątyni?! Szacun dla naukowców, no i dla tej metody badawczej.

Inny temat z mojej Głosowej prasówki nie jest może tak stary jak kościół w Domachowie, ale też „z brodą”. Mam na myśli dzieje budowy drogi ekspresowej S5 z Leszna do Poznania, która pierwotnie miała być gotowa już w 2012 roku na piłkarskie Euro. No ale do dziś wleczemy się w korkach do stolicy województwa i zastanawiamy się, kiedy ten horror w końcu się skończy. Bo budowy trzech odcinków nadal trwają, a wlecze się zwłaszcza finalizacja odcinka Wronczyn-Poznań, gdzie na razie można podróżować tylko jedną nitka ekspresówki. Dlatego ucieszyła mnie informacja, że rozstrzygnięto kolejne przetargi, podpisano stosowne umowy (szerzej o tym na str. 5).

Wszyscy zmotoryzowani mają nadzieję, że finał prac jest bliski, choć osobiście, przemierzając ostatnio dość często trasę do Poznania i obserwując postęp prac, mam pewne wątpliwości. Na odcinku przed Poznaniem nie dzieje się prawie nic. W kościańskiej części inwestycji największy postęp prac widać wokół Śmigla, natomiast im dalej od tej miejscowości tym gorzej. Nadal budowane są obiekty inżynierskie, powstają ziemne nasypy pod przyszła drogę. Czy z pracami wykonawca upora się do końca roku, jak deklaruje GDDKiA? Oby…

Na koniec krótko o kolejnym newsie. Jak donosi prasa, na polskim rynku pojawi się wkrótce bransoletka, która wykryje pigułkę gwałtu. Ucieszą się nie tylko kobiety, ale też mężczyźni, odurzani tym paskudztwem podczas wizyt w klubach nocnych.

Robert Lewandowski
redaktor naczelny