Byki zrobiły swoje. Lekko jednak nie było

Żużlowcy FOGO Unii Leszno zrobiły swoje i zgodnie z planem pokonali MRGARDEN GKM Grudziądz 50:40. Łatwo jednak, na co wskazuje wynik nie było.

Już pierwsze biegi pokazały, że mistrz Polski będzie musiał się bardziej napracować na zwycięstwo niż w Grudziądzu. Pierwsze biegi to podziały punktów. Nawet w biegu juniorów nieoczekiwanie na czele przyjechał Wieczorek, pozostawiając w tyle Szlauderbacha i Smektałę. Po 4 biegach było 12:12.

Dopiero w piątym gospodarze wyszli na minimalne prowadzenie po tym jak z przodu przyjechał Kołodziej, a punkt dowiózł Brady Kurtz. Po 8 biegu przewaga wzrosła do 4 ,,oczek”, ale GKM pozostawał w grze. Po 10 wyścigu, zakończonym znów wygraną Byków 4:2 (Kurtz, Łaguta, Kołodziej, Lotarski) było 33:27.

Goście się nie poddawali i w 11 biegu po ich wygranej 4:2 zbliżyli się na 4 punkty. Leszczynianie jednak oddali dwa razy i przed biegami nominowanymi byli bliscy końcowego triumfu, prowadząc 43:35. Nic nieprzewidzianego się już nie wydarzyło.

W meczu tym ani jeden bieg nie zakończył się podwójną wygraną a zakończył się, a jakże wynikiem 4:2 po triumfie Hampela nad Łagutą. Trzeci dojechał Sajfutdinow, a stawkę zamknął starszy z braci Pawlickich. Ostatecznie mecz zakończył się pewną wygraną lidera PGE Ekstraligi 50:40 i zdobyciem kompletu trzech punktów.

FOGO Unia Leszno – MRGARDEN GKM Grudziądz 50:40

FOGO Unia: Emil Sajfutdinow – 8+1 (3,1*,0,3,1), Jarosław Hampel – 10 (0,2,3,2,3), Brady Kurtz – 7 (2,1,3,1,0), Janusz Kołodziej – 6+1 (1*,3,1,1), Piotr Pawlicki – 5 (2,0,3,0,-), Bartosz Smektała – 10+1 (1*,3,3,3), Szymon Szlauderbach – 4+1 (2,1*,1)

MRGARDEN GKM: Przemysław Pawlicki – 9+1 (2,2,2,2,1*,0), Krystian Pieszczek – 1+1  (1*,0,0,-,-), Antonio Lindbaeck – 9+1 (3,1*,2,1,2), Krzysztof Buczkowski – 3+1 (0,2,1*,0), Artiom Łaguta – 15 (3,3,2,3,2,2), Kamil Wieczorek – 3 (3,0,0), Damian Lotarski – 0 (0,0,0). (andre/fot.archiwum).

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*