Wkrótce staniemy się nieśmiertelni

„Papier się zwija” – ta fraza dźwięczy do dziś w moich uszach jak przekleństwo. Zdanie wypowiedziane wiele lat temu przez jednego z kolegów po piórze (młodszego i speca od mediów elektronicznych) okazało się, niestety, najprawdziwszą prawdą.

Czy bać się RODO? Nie, ale warto wiedzieć, że…

RODO – skrót ten brzmi w ostatnich dniach, jak przekleństwo. I szerzy się po wszystkich e-mailach i gazetach jak zaraza. Prędzej czy później dopadnie...

Trzeba uronić łezkę i iść dalej. Takie życie

Gorącym tematem dla miłośników Melpomeny jest odejście z Teatru Miejskiego w Lesznie jej dotychczasowej pani kierownik artystycznej Beaty Kawki. Poniekąd rozstaje się ona z tą instytucją na własną prośbę,...

Jak zintegrować się z Romami i Ukraińcami?

Człowiek niby długo żyje na tym świecie, a na dodatek pracuje ponad 30 lat w mediach, a jednak wszystkiego nie wie. Przykładowo tego, że w Śmiglu co środę odbywa się targ, na który przyjeżdżają tysiące klientów i jest to jeden z w większych tego typu w Wielkopolsce. Nie miałem też świadomości, iż w Lesznie żyje ponad 200 Romów, co również plasuje nas w czołówce województwa.

Kto zapukał rano do Grzegorza Rusieckiego?

Dawno już żaden polityk z Leszna nie miał takiego wsparcia partyjnych liderów ze stolicy, jak Grzegorz Rusiecki, od poniedziałku oficjalny kandydat Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej na prezydenta miasta. To z szacunku...

Dymanie i inne majówkowe atrakcje

„Wielkie dymanie czas zacząć” – ten tytuł, co zrozumiałe, przykuł moją uwagę, tym bardziej że miał się ukazać w dzisiejszym wydaniu Panoramy.

Smutno na duszy. Szkoda, że to już koniec…

Smutno zrobiło się na duszy, gdy w miniony weekend dotarła do mnie wiadomość, iż ksiądz kanonik Grzegorz Robaczyk żegna się z naszą parafią. Po 25 latach szefowania parafią pw. św. Kazimerza, którą w praktyce stworzył od podstaw, a w międzyczasie wybudował nowy kościół.

Oldskulowy wielkogabaryt

Sobotni poranek to jeden z przyjemniejszych momentów w tygodniu. Można dłużej pospać, powiedzmy o godzinkę, napić się w spokoju kawy i przygotować do …biegania.

Kto daje i odbiera, czyli co każe prezes

O polityce staram się pisać jak najmniej, bo po co się denerwować. Czasami jednak trzeba, zwłaszcza gdy politycy popadają w paranoję, czy nawet schizofrenię. Bo jak inaczej nazwać całe to zamieszanie...

Wyglądać jak Donald Tusk

Jak po świętach? Lodówki pełne jedzenia, z którym nie wiadomo, co zrobić? Bo ileż można konsumować jajek, szynek, galaret, żurków, serników, mazurków i innych smakołyków bez konsekwencji dla naszego...

X