Ciało znaleziono po tygodniu

Ciało 28-latki znaleziono na polu przy gruntowej drodze prowadzącej z Gronowa w stronę ogródków działkowych na Grzybowie. Około 100 metrów od zabudowań. Fot. Michał Wiśniewski

Brak podejrzeń o udział osób trzecich w śmierci 28-letniej Marty Sz. z Leszna. Ciało kobiety odnaleziono po tygodniu od zaginięcia na polach w Gronowie niedaleko osiedla mieszkań socjalnych.

Marta Sz. zaginęła na początku czerwca. Kobieta miała po godzinie 7.00 rano wyjść z mieszkania w Gronowie bez dokumentów i telefonu komórkowego. Początkowo bliscy sądzili, że poszła po zakupy, ale z czasem zgłosili zaginięcie. W poszukiwania kobiety zaangażowano między innymi psy tropiące, które miały podjąć ślad, ale straciły go w okolicy lasów za ogródkami działkowymi w Grzybowie.

To właśnie tam przed tygodniem skierowano znacznie siły policji i straży pożarnej. Stu ludzi przeczesało znaczną powierzchnię lasu i pola, ale nie natrafiono na żadne ślady. Tego samego dnia, w ubiegły wtorek, 11 czerwca pod wieczór do Gronowa przyjechali strażacy ochotnicy z Głogowa z dronem i społeczna ekipa poszukiwawcza z Ostrowa Wlkp. Ich rejon poszukiwań wyznaczono na wysokości torowiska w Gronowie. – z przeciwnej strony niż akcja policji.

Niecały kwadrans

Ciało 28-latki leżało około 10 metrów od drogi prowadzącej na działki, kawałek za przejazdem kolejowym w Gronowie. Od piaskowego duktu pole oddziela pasmo drzew.

– Nasi ratownicy znaleźli ciało poszukiwanej kobiety bardzo szybko od rozpoczęcia poszukiwań. Niecały kwadrans od momentu wyznaczenia grup poszukujących jedna z nich natrafiła na zwłoki leżące wśród zboża – mówi nam Jacek Matecki, prezes Stowarzyszenia Szukamy i Ratujemy z Ostrowa Wielkopolskiego.

Na miejscu przez cały środowy wieczór pracowali policjanci, technik i prokurator.

Czekają jeszcze na wyniki

Sekcja zwłok, którą przeprowadzono pod nadzorem prokuratora w środę, 12 czerwca, nie przyniosła na razie odpowiedzi na najważniejsze z pytań.

– Wciąż nie mamy pewności, co doprowadziło do śmieci. Dlatego zleciliśmy szczegółowe ekspertyzy toksykologiczne i histopatologiczne tkanek – mówi nam prokurator Przemysław Grześkowiak, szef leszczyńskiej prokuratury.

Taki scenariusz był jednak zakładany przez śledczych. Na ciele zmarłej nie znaleziono żadnych śladów wskazujących na udział osób trzecich lub na przykład wypadek.

– Nadal nie mamy żadnych podstaw, by sądzić, że sprawa ma tło kryminalne. Badania, które zleciliśmy, mogą potrwać od trzech do pięciu tygodni i mamy nadzieję, że po nich dowiemy się więcej – dodaje prokurator.

Pogrzeb 28-latki odbył się w sobotę, 15 czerwca na cmentarzu przy Kąkolewskiej.

Michał Wiśniewski