Cudze chwalicie, swego nie znacie…

Janusz Kołodziej (nr 5) i Emil Sajfutdinow (13). Czy w następnym sezonie będą klubowymi kolegami? fot. mac

Miał być w Lesznie Patryk Dudek i go nie będzie. W Zielonej Górze mówią, że leszczyniacy podbili stawkę i przez to musieli więcej, niż planowali, zapłacić Dudkowi. No cóż, takie są prawa wolnego rynku. Nie mnie oceniać sytuację, bo nie od dziś wiadomo, że kluby zamiast współpracować wolą ze sobą rywalizować. I coraz częściej zdarza się, że wcale nie chodzi o czysto sportową rywalizację na torze.

Emil Sajfutdinow, Grzegorz Zengota i Peter Kildemand zostali klepnięci na przyszły sezon. Podobno pozostały drobne szczegóły i mogą siadać do stołu i podpisywać kontrakty. Cisza jak na razie zapanowała w temacie dalszej współpracy z Nicki Pedersenem i Piotrem Pawlickim. Cisza może tylko pozorna, bo sytuacja jest dynamiczna i każdy nowy dzień przynosi zmiany. Duńczyk ma ważny kontrakt w Lesznie, ale z Piotrem o przyszłości trzeba rozmawiać.

Wcale nie jestem przekonany, że Janusz Kołodziej będzie lepszym wyborem od unistów. „Koldi” był bardzo dobry w 2010 roku, gdy z Bykami sięgnął po mistrzostwo Polski. Takim go zapamiętali w Lesznie. Owszem, jako zawodnik nadal liczy się w polskiej lidze. Wciąż jest liderem tarnowskich Jaskółek. Do tego miły facet i rzeczowy. Mariusz Cwojda

Cały artykuł w 41. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*