Czwórka Byków jedzie do Piły. Czas na finał Złotego Kasku

Janusz Kołodziej, Piotr Pawlicki, Dominik Kubera oraz Bartosz Smektała. Czwórka zawodników FOGO Unii Leszno wystartuje w sobotę w finale Złotego Kasku na żużlu. Stawką jest nie tylko zwycięstwo, ale przede wszystkim awans do eliminacji Grand Prix i SEC.

FOGO Unia Leszno będzie najliczniej reprezentowana podczas tych zawodów. Rekonesans w Pile podczas eliminacji zrobiła już dwójka juniorów, czyli Dominik Kubera i Bartosz Smektała. Ten drugi dość szczęśliwie znalazł się na starcie sobotniej imprezy, po tym jak dowiedzieliśmy się, że w imprezie nie wystartuje Oskar Bober, a także rezerwowy Norbert Kościuch. Trofeum sprzed roku nie obroni Jarosław Hampel, który podczas ostrowskiej eliminacji nabawił się kontuzji. Być może, że ,,Mały” otrzyma dziką kartę do eliminacji do Grand Prix, czy SEC. Nie możemy tego wykluczyć.

Stawka sobotniej imprezy jest bardzo mocna i trudno tak naprawdę wskazać faworyta. Oprócz Hampela z polskiej czołówki w zasadzie zabraknie jeszcze tylko Bartosza Zmarzlika, który zrezygnował z udziału w turnieju, choć miał tam miejsce z urzędu.

Lista startowa finału Złotego Kasku w Pile:
1. Tobiasz Musielak (Orzeł Łódź)
2. Sebastian Niedźwiedź (Stelmet Falubaz Zielona Góra)
3. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno)
4. Maksym Drabik (Betard Sparta Wrocław)
5. Piotr Protasiewicz (Stelmet Falubaz Zielona Góra)
6. Janusz Kołodziej (Fogo Unia Leszno)
7. Patryk Dudek (Stelmet Falubaz Zielona Góra)
8. Dominik Kubera (Fogo Unia Leszno)
9. Krzysztof Kasprzak (truly.work Stal Gorzów)
10. Paweł Przedpełski (fotBET Włókniarz Częstochowa)
11. Krzysztof Buczkowski (MRGARDEN GKM Grudziądz)
12. Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław)
13. Szymon Woźniak (truly.work Stal Gorzów)
14. Adrian Miedziński (forBET Włókniarz Częstochowa)
15. Kacper Woryna (PGG ROW Rybnik)
16. Bartosz Smektała (Fogo Unia Leszno)
R1. Jakub Jamróg (Betard Sparta Wrocław)
R2. Przemysław Pawlicki (MRGARDEN GKM Grudziądz)

Początek sobotniego ścigania na torze w Pile w sobotę o godzinie 14.45. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*