Czy na fermie lisów doszło do przestępstwa?

Fot. Stowarzyszenie Otwarte Klatki

Ferma lisów w Kościanie po raz kolejny znalazła się pod obstrzałem krytyki. Tym razem jednak sprawa wygląda wyjątkowo poważnie i może skończyć się nawet zamknięciem futrzarskiego biznesu. Stowarzyszenie Otwarte Klatki, działające na rzecz obrony praw zwierząt, opublikowało w internecie szokujące nagrania z ukrytych kamer, które zarejestrowały ubój lisów na kilku fermach, w tym tej kościańskiej, gdzie miało dochodzić do najbardziej okrutnych zachowań. To na ich podstawie prokuratura zbada czy nie doszło tam do znęcania się nad zwierzętami.

– Ukryte kamery pozwalają nam zobaczyć na własne oczy to, czego żaden hodowca nie pokazałby ani organizacjom ochrony zwierząt, ani mediom, ani inspekcji weterynaryjnej – mówi Paweł Rawicki, wiceprezes stowarzyszenia Otwarte Klatki. – Choć Ustawa o Ochronie Zwierząt ma gwarantować zwierzętom humanitarny ubój, to nic takiego nie dzieje się na fermie futerkowej. W Kościanie zwierzęta są zabijane wewnątrz klatki! Tuż obok, w tej samej klatce, przebywają inne lisy, które z bliska patrzą na śmierć swoich współtowarzyszy ostatnich miesięcy. Lisy, które zostają żywe w klatkach, widzą jak ciała tych już zabitych są rzucane z miejsca na miejsce, zanim zostaną zabrane do miejsca skórowania.

mach

Cały artykuł w 5. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*