Drogowa tragedia trafia do sądu

W tragicznym wypadku pod Osieczną zginął 10-letni chłopiec, a pozostali uczestnicy byli poważnie ranni. Fot. Michał Wiśniewski

Osiem lat więzienia grozi sprawcy wypadku pod Osieczną, w którym zginął 10-letni chłopiec. Prokuratura właśnie wysłała do sądu akt oskarżenia, w którym wskazuje, że sprawca umyślnie doprowadził do tragedii.

Wypadek miał miejsce w sierpniu ubiegłego roku na drodze między Osieczną a Wojnowicami. 23-letni wówczas kierowca mercedesa wyprzedzał ciąg aut i zderzył się z jadącym z przeciwka volkswagenen passatem z trojgiem osób: 45-letnim mieszkańcem gminy Osieczna, jego żoną i ich 10-letnim synem. Po czołowym zderzeniu 10-latek zmarł na drodze mimo prób reanimacji. Kierowca miał złamania czaszki, a jego żona liczne złamania żeber. Kierowca mercedesa miał z kolei złamany kręgosłup i nogę. Jego pasażer doznał obrażeń wewnętrznych i helikopterem trafił do szpitala w Puszczykowie.

Osiem miesięcy śledztwa

Prokuratura Rejonowa w Lesznie przez kilka miesięcy badała sprawę. Zleciła między innymi opinie biegłych i przesłuchała wielu świadków. Śledczy właśnie wysłali do sądu akt oskrżenia, zarzucając kierowcy umyślne doprowadzenie do tragedii.

Musiał mieć świadomość

– Skoro wyprzedzał on kolumnę aut w terenie, którego nie znał, to musiał się liczyć z konsekwencjami. Te okazały się wyjątkowo tragiczne. Po analizie całości materiału uznaliśmy, że w pełni należy tu mówić o umyślności działania sprawcy – wyjaśnia Przemysław Grześkowiak, prokurator rejonowy w Lesznie.

24-latek z Warszawy nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie spodziewał się samochodu jadącego z przeciwka na nierówno ukształtowanym terenie. Proces będzie się toczył przed leszczyńskim sądem rejonowym.

Michał Wiśniewski

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*