Duże problemy z Andersem. Czy ten wyrok oznacza, że nie powstanie żadne osiedle?

Część mieszkań w blokach na terenie po byłej fabryce mebli ma już swoich lokatorów Fot. Bogdan Ludowicz

Czy w polskich miastach nie powstanie już żadne nowe osiedle? Do takich wniosków skłania wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który nie zgadza się na nadanie nowym blokom w Kościanie nazwy: „osiedle Władysława Andersa”. Temida stwierdziła właśnie, że samorząd gminny – i to nie tylko ten nad Obrą – ma kompetencje jedynie do nazywania ulic czy placów. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie to, że niemal we wszystkich polskich miastach funkcjonują osiedla. Sprawa wydaje się tym dziwniejsza, iż od ponad ćwierć wieku obowiązuje ta sama ustawa o samorządzie gminnym.

Meldunki w nowych blokach już trwają, ale zrobimy wszystko, aby ich lokatorzy nie musieli mierzyć się z tym problemem. Przypomnę, że sąd nie kwestionuje patrona. Prawdopodobnie pójdziemy więc w kierunku, że będzie to ulica Władysława Andersa – podkreśla Michał Jurga, burmistrz Kościana.

Decyzję o nazwaniu bloków, powstających na tyłach ulic: Fabrycznej i Pogodnej w Kościanie, osiedlem Władysława Andersa kościańscy radni podjęli w listopadzie 2016 roku. Na początku nic nie zwiastowało problemów, a władze z dumą podkreślały, że dzięki temu miasto zyska kolejne osiedle, którego patronem jest wybitny polski generał, bo niedaleko jest osiedle Władysława Sikorskiego.

Problem w tym, że uchwałę unieważnił wojewoda. Jego prawnicy, powołując się na ustawę o samorządzie gminnym, wytknęli, że rada gminy nie ma uprawnień do nadawana nazw osiedlom. Zaznaczali, iż może ona nadawać nazwy jedynie ulicom i placom będącym drogami publicznymi lub drogami wewnętrznymi oraz wznosić pomniki. Władze miasta nie zgodziły się z tą argumentacją i wniosły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. W piśmie podkreślano, że nie ma przecież organu, który miałby zapisane ustawowo takie kompetencje, a same osiedla istnieją i wciąż powstają nowe. Co więcej, obecny wojewoda, czy też raczej jego prawnicy, nie unieważnili uchwał kilku innych wielkopolskich samorządów nadających nazwy osiedlom. Przykładu nie trzeba daleko szukać. Rada Miejska Krzywinia 29 lutego 2016 roku przyjęła uchwałę nadającą terenowi na obrzeżach miasta nazwę: osiedla Młodych.

Nie ma organu, który miałby zapisane ustawowo kompetencje nadawania nazw osiedlom. Jednak zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym do właściwości rady gminy należą wszystkie sprawy pozostające w zakresie działania gminy, o ile żaden inny akt prawny nie stanowi inaczej, a w tej kwestii przecież nie stanowi – wyjaśnia powody złożenia skargi Maciej Kasprzak, zastępca burmistrza Kościana. mach

Cały artykuł dostępny jest w 6 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*