Fatalny stan rowu w Szlichtyngowej

Do naszej redakcji przysłano anonim dotyczący oczyszczalni ścieków w Szlichtyngowej. Czytelnika zaniepokoił stan rowu.

– Wiele razy spacerowałem obok naszej oczyszczalni i kilka dni temu przeżyłem szok. Rów przed oczyszczalnią od strony Szlichtyngowej był zawsze do tej pory czysty. Przechodząc poczułem wielki smród. Jest to wielki ściek, pełno w nim gęstego osadu i śmierdzącej gnojówy. Drażni mnie ta sprawa. Czuję się trochę winien głosując na panią burmistrz Rahnefeld. Pani burmistrz zwolniła poprzednią panią dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Być może to jest efekt i teraz oczyszczalnia zamiast oczyszczać i wywozić osady spuszcza to do rowu – pisze czytelnik.

Jak poinformowała Marta Pabierowska, dyrektorka ZGKiM w Szlichtyngowej rów, o którym wspomina w liście czytelnik zawsze tak wyglądał.

– Jest zbyt płytki i ciągle się zatyka, głównie liśćmi z rosnących wzdłuż linii rowu kilkudziesięciu topoli. Problem stanowią też faszyny czyli stare poniemieckie uzbrojenia rowu. Latem ubr., kiedy tylko objęłam stanowisko dyrektora, zgłosiłam problem tego rowu jako priorytetowy i samorząd Szlichtyngowej na to zareagował – tłumaczy dyrektorka ZGKiM w Szlichtyngowej. – W planach jest przeprowadzenie na tym odcinku głębokich prac melioracyjnych.

W ich ramach rów zostanie pogłębiony i oczyszczony, dwa zarwane mostki zostaną naprawione, a topole będą wycięte.

– Ogłosiliśmy przetarg i już wyłoniliśmy wykonawcę. Jeśli nie będzie sprzeciwu ze strony pozostałych oferentów umowę z wykonawcą podpiszemy w przyszłym tygodniu, a prace rozpoczną się gdy tylko aura na to pozwoli – wyjaśnia Andrzej Bielawski, wiceburmistrz Szlichtyngowej.

kab

Cały artykuł w 2. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*