Finisaż wystawy obrazów Oli Sikorskiej

O małej artystce i jej wyjątkowych pracach opowiadali poetka Anna Lisowiec oraz tata Oli, Dominik Sikorski. Fot. Anna Machowska
O małej artystce i jej wyjątkowych pracach opowiadali poetka Anna Lisowiec oraz tata Oli, Dominik Sikorski. Fot. Anna Machowska

Przez trzy tygodnie w filii nr 1 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lesznie czynna była wystawa obrazów Aleksandry Sikorskiej z Góry. Artystka to 8-letnia dziewczynka z autyzmem, dla której malarstwo jest formą terapii. Tworzy niezwykłe obrazy, obok których po prostu nie sposób przejść obojętnie. Z możliwości obejrzenia jej prac w filii przy ul. Święciechowskiej skorzystało ok. 240 osób, w tym młodzież szkolna. Rysunki Oli są wciąż eksponowane także w budynku głównym biblioteki.

Zakończenie wystawy w leszczyńskiej filii nr 1 połączono ze spotkaniem z Dominikiem Sikorskim, tatą małej malarki oraz Anną Lisowiec, poetką, która napisała tomik wierszy inspirując się twórczością Oli.

– Autyzm to bardzo szerokie pojęcie. Składa się na nie kilkaset lub nawet kilka tysięcy różnych zaburzeń. One mogą się wzajemnie przenikać i tworzyć różnego rodzaju implikacje. Nie ma dwóch takich samych autystyków, choć oczywiście są to ludzie, którzy mają często zaburzenia charakteryzujące się szeregiem podobnych objawów. Generalnie chodzi o to, że ich zmysły inaczej odbierają różnego rodzaju bodźce – wyjaśniał Dominik Sikorski.

Oli malarstwo towarzyszy od drugiego roku życia. Od początku miało pomóc jej oswoić się z dotykaniem różnych faktur.

– Razem z żoną zabiegamy o wystawy prac Oli, bo przyświeca nam ważny cel. Przede wszystkim chcemy pokazać, że Ola choć pod różnymi względami odbiega od swoich rówieśników, jest dzieckiem wyjątkowym. Tworzy przepiękne obrazy. Liczymy, że pomoże to innym, w tym rodzicom autystycznych dzieci, dostrzec piękno, które ich otacza. Nawet, jeśli na pierwszy rzut oka nie jest ono takie oczywiste. A nasz drugi cel to zbieranie w ten sposób środków na terapię Oli – dodał D. Sikorski.

Ola Sikorska miała już około 20 wystaw, w tym dwie szczególne – w Warszawie i we Wrocławiu. W stolicy Sikorscy mogli zaprezentować obrazy swojej córki w klubokawiarni „Życie jest fajne”. To pierwszy lokal w Polsce prowadzony przez dorosłych autystyków. Z kolei wrocławska wystawa 8-latki wpisana była w ramy obchodów Światowego Dnia Świadomości Autyzmu.

Aleksandra Sikorska (na zdjęciu) ma jedynie 8 lat, a na swoim koncie już ponad 20 wystaw, w tym w Warszawie i Wrocławiu. Fot. Katarzyna Bretsznajder
Aleksandra Sikorska (na zdjęciu) ma jedynie 8 lat, a na swoim koncie już ponad 20 wystaw, w tym w Warszawie i Wrocławiu. Fot. Katarzyna Bretsznajder

Finisaż leszczyńskiej wystawy Oli Sikorskiej był też okazją do prezentacji tomiku poezji „Między palcami a ciszą.Kolory jej duszy się kołyszą ”. To tomik, który składa się z ponad 30 wierszy Anny Lisowic oraz 30 obrazów 8-letniej górowianki będących inspiracją do ich napisania.

– Moje wrodzone zamiłowanie do piękna nie pozwoliło mi przejść obojętnie obok tych obrazów. Za każdym razem, gdy na nie patrzyłam, budziła się moja wyobraźnia – mówiła poetka, która podczas spotkania odczytała kilka swoich utworów.

Anna Lisowiec to dojrzała artystka. Swój talent publicznie ujawniła jednak stosunkowo niedawno. Do tej pory wydała trzy tomiki poezji. Pierwszy – „Życie jak pajęcza nić” w 2016 roku, a dwa kolejne – „Dla Ciebie wszystkie moje skarby” oraz „O czym szepczą motyle” – rok później. Jej wiersze znalazły się też w dwóch antologiach.

Anna Machowska