Gęś – przyjazna sercu liderka wśród ptaków

Polska jest największym producentem gęsiny w Europie Fot. kab

Kiedyś gęś często gościła na polskich stołach. Teraz próżno szukać jej w sklepach. Trafia się raczej okazjonalnie. Prawda jest taka, że Polska nadal gęsią stoi, ale mięso, puch i pierze eksportujemy głównie do Niemiec. Jesteśmy największym producentem gęsiny w Europie.
Gęś jest opłacalnym w hodowli gatunkiem, bo nie ma wysokich wymagań pokarmowych. Tymczasem hodowców w naszym regionie ze świecą szukać. Na jednym z najpopularniejszych portali sprzedażowych ogłasza się raptem kilka osób. Pan Adam oferuje gęsi karmione ekologicznie. Sztuki ważące około 5 kilo wycenia na 80 zł.

90 procent krajowego pogłowia gęsi to gęś biała kołudzka. Nie byle jaka gęś, bo pracowano nad nią w pocie czoła.

„Jeszcze w 1967 r. średnia nieśność (w jednym wylęgu, tj. na 28-32 dni –przyp. red.) polskich gęsi regionalnych nie przekraczała 12 jaj wylęgowych od nioski. Średnia liczba gąsiąt wylężonych wynosiła zaledwie 7 sztuk, a dochowanych tylko 6. Gęsi utrzymywane w poszczególnych regionach kraju różniły się zarówno masą ciała, kolorem upierzenia, liczbą odchowanych piskląt jak i żernością, okresem dojrzewania czy odpornością na różne czynniki środowiska. (…) Ponieważ już wówczas gęsi w znacznej mierze były przedmiotem handlu zagranicznego, sytuacja związana z dużym zróżnicowaniem towaru, sprawiała szereg kłopotów z jego standaryzacją. Wobec powyższego, wśród specjalistów powstała myśl o wytworzeniu nowej rasy tzw. „krajowej gęsi uszlachetnionej”, która w perspektywie miała ujednolicić krajowe pogłowie gęsi” – czytamy w opracowaniu autorstwa dr inż. Jakuba Badowskiego z Zakładu Doświadczalnego Kołuda Wielka, Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego.

[…]

A czy w ogóle warto sięgać po gęsinę? Jak przekonuje Kinga Markowska, dietetyczka z Leszna, raz na jakiś czas można sobie na nią pozwolić.

To najbardziej kaloryczny drób, bo ma około 340 kcal w 100 gramach, ale jednocześnie lider pod względem kwasów jedno- i wielonienasyconych, które są korzystne dla układu krążenia. Ponadto tłuszcz gęsi ma dobroczynne działanie. Tak przynajmniej uważa medycyna ludowa zalecając w przeziębieniu smarować gęsim tłuszczem klatkę piersiową. Czy działa? Trudno powiedzieć, ale nasze babcie stosowały tę metodę – mówi Kinga Markowska. – Ale nie smażymy potraw na gęsim tłuszczu. To niezdrowe. Karolina Bodzińska

Cały artykuł w 50 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*